Adam Sztaba wrzucił zdjęcia z czasów "Idola". On w blond włosach, Wojewódzki chudszy niż teraz i Zalewski nie do poznania

Adam Sztaba dał się ponieść wspomnieniom i opublikował w sieci serię zdjęć sprzed lat. Są na nich jego znani koledzy z "Idola". Nieźle się zmienili.

"Idol" był pierwszym muzycznym formatem, który zagościł na antenie polskiej telewizji. Premiera programu, który po dziś dzień jest produkowany na przykład w Stanach Zjednoczonych, miała miejsce w 2002 roku w Polsacie. Jurorami byli: Elżbieta Zapendowska, Jacek Cygan, Kuba Wojewódzki oraz nieżyjący już Robert Leszczyński. W show występował także band Adama Sztaby, a pod okiem muzyka finaliści kształcili swój warsztat. W związku z nadmiarem wolnego czasu i panującą w sieci modą, gwiazdora wzięło na wspominki. Dodał na Instagram wiele zdjęć właśnie z tamtego okresu.  

Zobacz wideo Joanna Kulig, Sykut i poseł PO. Oni wszyscy zaczynali w

Adam Sztaba na starych zdjęciach ze znajomymi

"Idol", podobnie jak obecnie produkowane talent-show, wypromował wiele znanych dziś gwiazd. W programie udział brali między innymi: Monika Brodka, Sylwia Grzeszczak, Paulina Sykut-Jeżyna, Anna Dąbrowska, czy Krzysztof Zalewski. Dwójka ostatnich artystów znalazła się na zdjęciach, jakie Sztaba wrzucił do sieci. 

Magiczny świat sprzed "zostań w domu" - napisał pod postem muzyk. 

Na fotografiach widzimy sporą część ekipy "Idola". Nie mogło zabraknąć na nich młodej Elżbiety Zapendowskiej, wspaniałego Jacka Cygana, czy chudszego niż obecnie Kuby Wojewódzkiego. Uwagę przykuwa również fryzura Adama. Mężczyzna miał niegdyś blond włosy.

Post komentowali nie tylko fani, ale również i bohaterowie zdjęć. Król TVN-u odniósł się do tego, na którym widnieje Zapendowska. 

Elunia ewidentnie szuka ostrości - żartował.

Choć w latach 2002 - 2005 "Idol" był telewizyjnym hitem, zakończono jego emisję po zaledwie czterech seriach. Program wrócił na antenę Polsatu dopiero w 2017 roku, jednak tylko na jeden sezon. Nawet gwiazdorskie jury w składzie: Elżbieta Zapendowska, Ewa Farna, Janusz Panasewicz i Wojciech Łuszczykiewicz nie przyciągnęli satysfakcjonującej widowni. 

CW