Przed nami drugi odcinek "The Four. Bitwa o sławę" i już wiemy, że jego gwiazdą będzie Małgosia Markiewicz. Być może jej nazwisko brzmi dla was znajomo. W wieku trzynastu lat Małosia wygrała bowiem „Szansę na sukces”. Wtedy zaśpiewała utwór "List do matki" Violetty Villlas, a jej wykon wzruszył całą Polskę do łez.
Czy teraz będzie podobnie?
Po zwycięstwie w "Szansie na sukces" Małgosia Markiewicz zaczęła robić karierę. Jako nastolatka miała szczęście występować na koncertach w USA razem ze słynną Hanką Bielicką. Po sukcesach związanych z wygraną finału „Szansy na sukces” oraz nagrodą za debiut na Festiwalu w Opolu pracowała z Piotrem Rubikiem. Efektem tej współpracy była diamentowa płyta za album „Psałterz wrześniowy”.
Zobacz także: "The Four. Bitwa o sławę". Jurorka Natalia Nykiel miażdży wnuczkę legendarnego aktora
Potem Małgosia wygrywała nagrody na największych polskich festiwalach muzycznych. O jej talencie na łamach czasopisma „Tylko Rock” wypowiadał się sam Czesław Niemen. Co słychać u niej teraz? Przekonamy się w drugim odcink „The Four. Bitwa o sławę” w sobotę o 20:05 w Polsacie. A tymczasem możecie zobaczyć fragment jej występu.
Myślicie, że Małgosia oczaruje jurorów?
Przeczytaj: Za nami pierwszy odcinek "The Four. Bitwa o sławę". Są pierwsze bitwy i nowe dwie "gwiazdy"
KM
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy