Justin Timberlake i Jessica Biel uchodzili za parę idealną. Dlatego kiedy w sieci ukazały się zdjęcia, na których gwiazdor obściskuje się ze swoją koleżanką, fani muzyka nie kryli zaskoczenia (szerzej pisaliśmy na ten temat TUTAJ). Czy Jessica Biel wybaczyła mężowi? Tego nie wiemy, ale jasne jest, że oboje próbują uciszyć doniesienia na temat kryzysu w ich związku. Ostatni instagramowy wpis Justina jest na to najlepszym dowodem.
Justin Timberlake z okazji walentynek zamieścił na swoim Instagramie stare zdjęcie z Jessiką Biel. Fotografii towarzyszył bardzo osobisty wpis.
Wróćmy do naszego pierwszego roku razem. Nietrudno wyczytać to z mojej twarzy!!! - napisał.
W dalszej części posta muzyk złożył ukochanej walentynkowe życzenia i wyznał jej miłość.
Kocham cię, moja zabawna Walentynko. Każdego dnia jest czternasty! - czytamy.
Jessica Biel nie napisała nic pod wpisem męża. Muzyk doczekał się jednak odpowiedzi. Aktorka zamieściła ją na swoim Instagramie, publikując zdjęcie, na którym gwiazdor trzyma ich syna w ramionach.
Moje walentynki. Kocham was, chłopaki - napisała pod fotą.
Myślicie, że wpisy Biel i Timberlake'a uciszą plotki o ich rzekomym kryzysie w związku? A może te miłosne, przesłodzone wyznania do prawdziwy dowód, że zakochani wszystko sobie już wyjaśnili i znów są ze sobą szczęśliwi? Mamy nadzieję, że ta druga opcja jest prawdziwa.
AG
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Mateusz z "Rolnika" po rozstaniu z Basią nie wylewa łez w poduszkę. Tak bawi się z inną uczestniczką show
Doda z postulatami w Ministerstwie Sprawiedliwości. Postawiła sprawę jasno
Kubicka w rozmowie z Plotkiem reaguje na pojawienie się w aktach Epsteina. Padły mocne słowa
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Internauci burzą się na udział Komarnickiej i Miko w "Tańcu z gwiazdami". Chyba zapomnieli, jak to zwykle się kończy