Oscary 2020. Billie Eilish nie była zachwycona, kiedy Eminem wszedł na scenę. Wiemy, dlaczego

Oscary 2020. Billie Eilish nie należała do tych, którzy dali się porwać występowi Eminema. Muzyk rozbujał całą salę Dolby Theatre (prócz Scorsesego, reżyser uciął sobie drzemkę), zaś Billie i jej brat wyglądali na nieco wstrząśniętych. Wiemy, dlaczego.

Oscary 2020 przeszły do historii. Jednym z najciekawszych momentów gali był niezapowiadany wcześniej występ Eminema. Zgromadzeni na sali goście na początku nie wiedzieli, jak zareagować na tę niespodziankę. I chociaż raperowi udało się ostatecznie porwać publiczność swoim "Lose Yourself", to jednak nie wszyscy zgromadzeni na gali rozdania nagród byli zachwyceni.

Czy polscy piłkarze słuchają Billie Eilish? Sprawdźcie, oglądając nasze wideo.

Zobacz wideo

Billie Eilish w dzieciństwie bała się Eminema

Osobą, która podczas oscarowego występu Eminema czuła się najmniej komfortowo, była bez wątpienia Billie Eilish. A wszystko to za sprawą jej... dziecięcych lęków. Siedemnastolatka przyznała w wywiadzie udzielonym prawie rok temu dla serwisu Noisey, że jako dziecko panicznie bała się rapera. Muzyk był dla niej źródłem największych koszmarów.

Bałam się Eminema całe swoje życie. Przerażał mnie. Bałam się go panicznie. O mój Boże.

Poniżej możecie obejrzeć film z występu rapera podczas gali Oscarów i minę Billie Eilish. Piosenkarka rzeczywiście nie była zachwycona, a reakcja (lub jej brak) Martina Scorsese też jest warta uwagi.

 

Lęk przed Eminemem może nieco zaskakiwać z uwagi na to, że Billie Eilish jest wielką fanką rapu. Jak sama przyznaje we wspomnianym wywiadzie, bardzo lubi Biggie i uwielbia Childish Gambino.

Wiesz, Childish Gambino był tym, który mnie stworzył. To coś niesamowitego. To bóg. Jest absolutnie ponad wszystkimi.

Spodziewaliście się, że Eminem i jego muzyka mogą być dla kogoś źródłem lęków i najgorszych koszmarów?

JP