Trzeba przyznać, że Telewizja Polska w tym roku się postarała. Jedną z gwiazd, która pojawiła się na scenie, była Natalia Oreiro, urugwajska aktorka i piosenkarka, znana w Polsce z kultowego serialu "Zbuntowany anioł".
Mimo że emisja serialu miała miejsce ponad dwie dekady temu, to na występ gwiazdy czekały tłumy. Wszyscy byli ciekawi, jak po tylu latach prezentuje się wokalistka. Natalia Oreiro podczas koncertu wyglądała zjawiskowo, a na szczególną uwagę zasługują jej kreacje.
Gwiazda wybrała trzy przepiękne suknie. Były bardzo eleganckie i jednocześnie stylowe. Do każdej z kreacji wokalistka założyła spodnie, dzięki którym zapewne było jej ciepło podczas występu na otwartej przestrzeni. Jedna z sukien była pudrowo-różowa, druga czerwona, a trzecie niebieska.
Trzeba przyznać, że wybór kreacji był wyśmienity. Jednak nie tylko wygląd wokalistki zachwycał. Podczas występu Natalia zrobiła jeden gest, który bardzo spodobał się jej fanom. Mianowicie, zanim zaczęła śpiewać, przywitała się ze wszystkimi w języku polskim.
Na scenie piosenkarka wykonała znany wszystkim przebój z serialu "Zbuntowany anioł" - "Cambio Dolor". Podczas występu towarzyszyli jej tancerze, którzy pomogli oddać typowy południowy klimat.
Przypomnijmy, że to była już czwarta wizyta gwiazdy w naszym kraju.
A Wam jak podobał się występ piosenkarki?
BO
Zobaczcie największe metamorfozy polskich gwiazd.
81-letni Tomaszewski poślubił młodszą o 34 lata kobietę. Wyjawił, co stanie się z jego majątkiem
Agata Młynarska broni Marty Nawrockiej. Mocne słowa o wywiadzie w TVN24
Joanna Koroniewska zapytana o wagę i wzrost. Powiedziała wprost, jak jest
Andziaks ogłosiła imię syna i w sieci zawrzało. Pola Wiśniewska skomentowała jej wybór
Meghan opublikowała zdjęcie czteroletniej córki. Lilibet to wykapany tata
Obejrzałem dokument o Weronice Lato i nie spodziewałem się aż takich emocji. Polały się łzy
Krzysztof z "Rolnik szuka żony" oświadczył się ukochanej! "Piękny pierścionek"
Robert Duvall nie żyje. W styczniu skończył 95 lat
Kulisy wywiadu z Martą Nawrocką ujawnione. "Prezydent nie miał na to wpływu"