Mia Austin kilka dni przed śmiercią oglądała brytyjską wersję programu "Love Island", gdzie uczestnicy musieli włożyć do ust jak największą liczbę słodkich pianek. Kobieta zorganizowała taką samą konkurencję z dwiema koleżankami. Zaraz po zjedzeniu pianek zaczęła się krztusić i straciła przytomność. Na miejsce wezwano ratowników medycznych, ci jednak stwierdzili zgon niepełnosprawnej gwiazdy.
Koroner stwierdził, że powodem śmierci dziewczyny było zakrztuszenie się słodką pianką marshmallow, jak podaje BBC. Wcześniej przypuszczano, że kobieta przeszła kolejny udar.
10 lat wcześniej Mia Austin doznała rozległego udaru mózgu, po którym funkcjonowała w tzw. "stanie zamknięcia". To stan, w którym człowiek jest świadomy, ale jest niemal całkowicie sparaliżowany. Od tej pory poruszała się na wózku inwalidzkim i komunikowała się przez specjalną tablicę podłączoną do komputera. Nie przeszkodziło to jej jednak we w miarę możliwości "normalnym" życiu. Mia stała się brytyjską niepełnosprawną gwiazdą, inspiracją dla innych zmagających się z przeciwnościami losu. Niepełnosprawność i całkowita utrata mowy nie przeszkodziły jej w napisaniu książki (wyłącznie za pomocą wzroku) - w 2018 roku wydała książkę "In the Blink of an Eye". Udzielała się charytatywnie, dużo podróżowała.
Początkowo po śmierci Mii Austin podejrzewano, że przyczyną był kolejny udar. Dopiero teraz stwierdzono prawdziwą przyczynę zgonu. Lekarz sądowy stwierdził, że po pierwszym udarze kobieta straciła zdolność odkrztuszania. Nie mogła pozbyć się pianki, która zablokowała jej drogi oddechowe i spowodowała uduszenie. Stwierdzono, że ta śmierć była wynikiem tragicznego przypadku.
DK
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Okrzyknęto ją "najpiękniejszą dziewczynką świata". Teraz Blondeau wzięła ślub. Spójrzcie na jej prostą suknię
Pracował z Muskiem i inwestował w SpaceX. Dziś według "Wprost" jest najbogatszym Polakiem
Jej słowa doprowadziły ojca do łez. Pięcioletnia córka Halejcio zrobiła prawdziwe show na ślubie
Upał w pokoju za pięć tysięcy zł. Mocna reakcja Korwin Piotrowskiej na filmik Książula
42 stopnie na scenie i tłumy na koncercie. Martyniuk o fanach: Ja to bym tam nie wytrzymał nawet pięciu minut
Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z "Dzień dobry TVN". To działo się na korytarzach
Kobiela miał przewidzieć swoją śmierć. Nim zmarł, prosił o jedno
Żulczyk świadkiem wstrząsającej sceny w rozgrzanym pociągu. "Na naszych oczach zmarł"