Anna Kalczyńska z nogą na desce rozdzielczej. Spadła na nią krytyka. "Stop wariatom na drodze". Zgrabnie się odgryzła

Anna Kalczyńska kilka dni temu narzekała na warszawskie korki spowodowane obchodami rocznicy wybuchu II wojny światowej. Pokazała w sieci zdjęcie, które zbulwersowało internautów. Na jeden z krytycznych głosów postanowiła odpowiedzieć.

1 września z powodu obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej główne ulice Warszawy zostały zamknięte. Jak zwykle spowodowało to drogowy paraliż stolicy. Korki były jeszcze większe niż zazwyczaj, co przełożyło się na frustrację kierowców. Do tego grona z pewnością zalicza się Anna Kalczyńska, prowadząca "Dzień dobry TVN", która z tego powodu opublikowała wymowny post na Twitterze. 

Anna Kalczyńska narzeka na korki w Warszawie

Nowy Świat zamknięty, Ludna zamknięta, Myśliwiecka zamknięta. Którędy mam się dostać do centrum? Pani policjantka z rozbrajającą szczerością mówi: "Nie wiem. Może na piechotę?". Czy policja ma pomysł, jak zabezpieczyć szeregowych obywateli, nie tylko tych najważniejszych? - napisała w poście, pokazując zdjęcie, na którym widać, że ma kontuzję. 

Anna Kalczyńska położyła stopę na desce rozdzielczejAnna Kalczyńska położyła stopę na desce rozdzielczej Twitter / Anna Kalczyńska

Internauci od razu zwrócili uwagę, że pozycja, którą przyjęła dziennikarka jest skrajnie niebezpieczna. 

Szczyt głupoty i brak odpowiedzialności. Współczuję Pani głowie w przypadku zderzenia, będzie wyglądać jak opadnięty biszkopt... - czytamy w odpowiedziach na Twitterze. 
Kierunkowskazy obsługujemy ręką, nie nogą. Potem się dziwić, że są wypadki!
To jest konsekwencja bycia stolicą. Tak jest na całym świecie. Tylko że tam nie traktuje się aut jak bóstwa.
Załóż sobie babo tę nogę na łeb najlepiej.
Czy koleżanka po fachu zdaje sobie sprawę, co stanie się z nogą, gdy ktoś walnie w tył Pani samochodu?! Obawiam się, że bandaż nie wystarczy. Pomijam fakt (ważny), że prędkościomierz pokazuje, że Pani auto się porusza. Dziennikarze dają przykład!
Odpowiednie miejsce na nogę, odpowiednia reaktywna pozycja kierującego podczas jazdy, odpowiedni czas na robienie zdjęcia. Widać, że Pani nie gazuje drugą nóżką, ale mało to rozsądne.

Pozytywnych komentarzy rozumiejących "problem" Kalczyńskiej raczej ze świecą szukać. Nic dziwnego, że dziennikarka postanowiła odpowiedzieć na ostre komentarze. 

Ta dziennikarka zdaje się, bardzo nie chciała pozostać anonimowa. Przy okazji życzę wszystkim Państwu zdrowia. Morze hejtu za nienajszczęśliwsze zdjęcie, które miało pokazać, dlaczego w tym trudnym dniu wsiadłam do samochodu (kontuzja). Dokąd ta nienawiść nas doprowadzi - napisała Kalczyńska

O ile zupełnie nie pochwalamy postawy Kalczyńskiej, musimy przyznać, że dziennikarka Aneta Mościcka nie wykazała się wysoką kulturą osobistą. I teraz pytanie, po której stronie byście się opowiedzieli?

Anna Kalczyńska podjęła #Gesslerchallenge. Jak jej poszło? Sprawdźcie:

Zobacz wideo

MM

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>