"Miszmasz, czyli kogel-mogel 3" w reżyserii Kordiana Piwowarskiego to najnowsza część filmu opowiadającego o perypetiach Kasi Zawady (z domu Solskiej). W tej roli ponownie zobaczymy Grażynę Błęcką-Kolską. Bohaterka rozwiodła się z Pawłem Zawadą, ale nadal mieszka we wsi Brzózki. Po 10 latach nieobecności do kraju powraca jej syn Marcinek (Nikodem Rozbicki), który ma pomysł na bardzo oryginalny biznes. Chłopak od razu wpada w kłopoty, ale też spotyka na swojej drodze uwodzicielską urzędniczkę (Anna Mucha).
W tym czasie w Warszawie toczą się losy rodziny Wolańskich. Barbara Wolańska (Ewa Kasprzyk) stała się celebrytką i sekscoachem. Jej mąż, Marian Wolański (Zdzisław Wardejn) i córka Agnieszka (Aleksandra Hamkało) buntują się i uciekają z domu. Postanowili odwiedzić Piotrusia (Maciej Zakościelny), który wiedzie wygodne życie u boku żony Marleny (Katarzyna Skrzynecka). Losy wszystkich bohaterów splatają się w przypadkowych i oczywiście bardzo zabawnych okolicznościach.
Scenarzystka, Ilona Łepkowska, zapewnia, że kontynuacja kultowej komedii będzie równie zabawna, co dwie poprzednie części.
Będzie śmiesznie. Będą starzy bohaterowie, ale też kilkoro nowych - mówiła w rozmowie z Plotkiem.
Do ekipy filmu dołączył Nikodem Rozbicki, który wcielił się w rolę Marcinka, syna Kasi Zawady. Aktor podkreśla, że "Miszmasz" pokazuje nowe realia Polski, bo przez 30 lat dużo się zmieniło w naszym kraju. Mimo to, twórcom bardzo zależało, aby zachować humor z poprzednich części.
Cały świat, który przedstawiamy w "Miszmaszu" jest światem zupełnie innym niż w poprzednich dwóch częściach. Przez 30 lat zmieniliśmy się my, ludzie, zmieniła się Polska, przeszliśmy transformację, staliśmy się obywatelami świata. Staraliśmy się zachować pewnego rodzaju smak i humor, który znamy z pierwszych dwóch części, ale tym samym nadać temu współczesną formę - mówił Rozbicki.
Maciej Zakościelny, grający Piotrusia Wolańskiego, wyznał, że niełatwo było wcielić się w tę postać, która jednocześnie jest komediowa i dramatyczna.
Piotruś jest bardzo dramatyczną postacią, która ma bardzo dużo deficytów. Pokazanie jego dramatyczności i komediowości oraz odpowiedzenie na pytania o to, kim mógłby być i na kogo mógłby wyrosnąć, spędzało mi sen z powiek - dodał.
Dowiedzieliśmy się również, jakie jest ulubione powiedzenie Zdzisława Wardejna, czyli profesora Mariana Wolańskiego. Jak wiadomo, "Kogel-mogel" słynie z tekstów, które na dobre wpisały się do naszego języka.
Moje ulubione powiedzenie to jest: "Piłeś? Nie piłem! To powiedz Gibraltar. Piłem.
Aktor zachęca wszystkich do obejrzenia filmu "Miszmasz, czyli kogel-mogel 3". Jest przekonany, że widzowie, którzy są fanami poprzednich części, nie pożałują.
Zapraszam do kin i uważam, że Ci, którzy widzieli tamte części, będą bardzo zadowoleni z tego, jak to się rozwinęło - mówił Wardejn.
JP
Zaginął Witold Płóciennik. Policja wystosowała apel ws. cenionego operatora
Nowe informacje w sprawie poszukiwań Witolda Płóciennika. Jest komunikat policji
Grochola usunęła oświadczenie. Jabłczyńska od razu zareagowała. "Dlatego prosiłam..."
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
Nawroccy w garniturach na rozpoczęciu roku szkolnego. "Kilka centymetrów może zmienić sylwetkę"
30 lat czekania na ten moment. Ława przysięgłych zdecydowała w procesie ws. zabójstwa Tupaca
Jabłczyńska pokazała kurtkę z wulgarnym napisem wymierzonym w produkcję. Odezwała się nawet Szelągowska
Stanowski przyznał, że stracił prawo jazdy. "Jego odbiorcy nie oczekują nieskazitelności"
Jest mamą dziewięciolatka. Takiej zmiany chciałaby w polskiej szkole. "Nie uczą nas tego"