'Konflikt' Błaszczykowskiego i Lewandowskiego zaczął się od głupiej wpadki na lotnisku. Znamy szczegóły

Kuba Błaszczykowski i Robert Lewandowski nie mają najlepszych relacji. Okazuje się, że wszystko zaczęło się od pewnej sytuacji na lotnisku. Co się wtedy stało?

Nie od dziś wiadomo, że Kuba Błaszczykowski i Robert Lewandowski nie przepadają za sobą. Choć piłkarze grali kiedyś razem w Borussi Dortmund, a od jakiegoś czasu w polskiej reprezentacji, prywatnie starają siebie unikać. Co spowodowało, że między sportowcami narodził się konflikt? Wszystkiego dowiadujemy się z książki "Tajemnice kadry".

Konflikt Lewandowski i Błaszczykowski - sytuacja na lotnisku

Kiedy piłkarze czekali na samolot z meczu Ligii Mistrzów, Kuba zaproponował, aby coś zjedli. Spojrzał w stronę Roberta sugerując mu, aby poszedł po jedzenie. Lewy wrócił za jakiś czas, jednak miał ze sobą dwie przekąski - jedną dla siebie, drugą dla Kuby.

A co wziąłeś dla Piszcza? - zapytał wtedy Kuba.

Wtedy nastąpiła krępująca cisza, a relacje piłkarzy ograniczyły się do minimum.

Dzisiaj Łukasz Piszczek uważa, że tamta sytuacja była głupia i niepotrzebna, a teraz zareagowałby zupełnie inaczej.

Wtedy wyszła głupia sytuacja, która mi się nie spodobała. Robert odebrał ją inaczej. Niektóre zachowania za bardzo brałem do siebie. Dojrzałem jednak i gdyby się to powtórzyło, zareagowałbym w inny sposób - powiedział Piszczek w książce Sebastiana Staszewskiego.

Piłkarz dodał też, że obecnie jego relacje z Robertem są poprawne i nie ma między nimi zatargów.

Konflikt Lewandowski i Błaszczykowski

Kiedy w 2010 roku Robert dołączył do Dortmundu, Kuba bardzo mu pomagał. W końcu mieszkał w Niemczech już od 3 lat. Wsparcie okazał mu także Łukasz Piszczek.

Agata, żona Kuby, mimo zaawansowanej ciąży, pomagała Lewandowskiemu i jego dziewczynie Annie w urządzaniu domu. Para regularnie bywała na kolacjach u Ewy i Łukasza Piszczków.- czytamy w książce "Tajemnice kadry".

Jednak w jednym z wywiadów Lewy wyznał, że po przeprowadzce do Niemiec musiał radzić sobie sam. Stwierdził też, że wsparcie okazali ci koledzy z drużyny, którzy było Niemcami. Jednak później było tylko gorzej.

Błaszczykowski o odebraniu mu opaski kapitana

Nie od dziś wiadomo, że ich relację popsuł też fakt, że Robert odebrał Kubie opaskę kapitana drużyny. Piłkarz nie ukrywa, że było to dla niego bolesne. Nie chciał jednak, aby ta sytuacja wpłynęła na atmosferę w drużynie.

Zabolało mnie to. Troszkę był przy tym problem z komunikacją. Jednak nie będziemy swoich indywidualnych celów przedkładać nad dobro reprezentacji. Nigdy nie mieliśmy z tym problemu, więc nie widzę powodu, żebyśmy się mieli nie dogadać. Nie mamy ze sobą jakiegoś super kontaktu i to nie jest tajemnica. Ale to nie przeszkadza w tym, żebyśmy dobrze wykonywali swoją pracę na boisku - mówił Kuba w TVP.

Najważniejsze, że potrafią porozumieć się na boisku. Oby w najbliższą niedzielę mogli wspólnie cieszyć się wygraną z Kolumbią.

KS

Grzegorz Krychowiak pokazał nagranie z szatni po meczu z Rumunią. Co tam się działo! Najlepszy Lewandowski

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.