Piróg w ogniu krytyki za "szczucie" kolegów. "Odechciewa się oglądać". Wydał oświadczenie

"Azja Express". Ciąg dalszy afery z homofobicznym zachowaniem uczestników. Role się odwróciły. Teraz to Piróg jest w ogniu krytyki. Tancerz wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie.

Konflikt pomiędzy Pirógiem i Czaykowskim a Pawlickim i Ławrynowiczem w "Azji Express" zdaje się nie mieć końca. W ostatnim odcinku programu to, że Paweł z Antkiem dotarli na wyznaczone miejsce jako pierwsi, podniosło ciśnienie Pirógowi. Tancerz zaczął oskarżać Antka i Pawła o złamanie zasad programu, co nie było prawdą, bo każdy mógł skorzystać z innej drogi.

Negatywna postawa Piróga w stosunku do Pawlickiego i Ławrynowicza spotkała się ze sporą krytyką w internecie.

Jakby się tak wszyscy "denerwowali" jak pan Piróg to na świecie byłaby wojna. To jest po prostu gra, miała być zabawa, a pan Piróg stworzył coś z tego, co odechciewa mi się oglądać.
Panie Michale, a pana gra jest w porządku? Tworzenie sojuszy i robienie komuś "pod górę" też chyba nie jest w porządku.
Pan Michał od samego początku nakręcał towarzystwo przeciwko chłopakom.
Marta Wierzbicka w tamtej konkurencji też nazwała Michała "pedałem" i nikt afery nie zrobił.
Bardzo lubiąc Michała, uważam, że stracił dystans do siebie... - czytamy w komentarzach na Instagramie Michała Piróga.

Michał Piróg w programie 'Azja Express'Michał Piróg w programie 'Azja Express' player.pl

Tancerz wydał w tej sprawie oświadczenie, tłumacząc, że jego zachowanie ze środowego odcinka było spowodowane doświadczeniami z każdego wyścigu, a nie pojedynczą sytuacją.

Kiedy minuty stają się wiecznością... chwila relaksu #hampi. Dziękuję za wczorajszy odcinek. Co do słów krytyki we wczorajszym odcinku za podejście do gry chłopaków, pozostawiam sobie nadal prawo do oceny miesięcznego wyścigu przez pryzmat doświadczeń zebranych na każdym odcinku gry. Takie podsumowanie odbioru wypowiedziane faktycznie nie w idealnym momencie. Bywa tak zazwyczaj, że krzyczymy o tym co nas boli nie wtedy, kiedy ból odczuwamy, a dopiero kiedy wiemy, że więcej już nie zniesiemy. Wtedy wyglądamy trochę jak furiaci krzyczący w przestrzeń - napisał Piróg.
 

Część widzów stanęła murem za Pirógiem, jednak nawet pod tym postem nie brakowało słów krytyki wymierzonych w tancerza i jego programowego partnera, Piotra Czaykowskiego.

Zniżyłeś się, Michał, do tych wszystkich ludzi, którzy też dyskryminują. Dałeś się ponieść emocjom, napuściłeś całą grupę na Antka i Pawła, podsycałeś nienawiść. To jest smutne, bo to oznacza, że nikt nie jest ponadto. Nawet ty. Nawet ktoś, kto przeprasza woły za zadanie mu bólu, po czym bez skrupułów niesłusznie oskarża innych - napisała jedna z internautek.

Piróg nie pozostawił tego komentarza bez odpowiedzi. 

Moje słowa na temat gry "nie fair" były odnośnie całego udziału. Akurat idealnie puszczone, kiedy chłopaki mieli szczęście. Nie chodzi też o to, że byli pierwsi. Chodzi o to, że były reguły gry, których nie wolno było łamać, ale tylko kilku parom, a to zawsze irytuje - napisał Piróg. 
Jeśli to byłoby nie fair, już dawno zostaliby wyrzuceni z programu, a do finału na bank, by nie weszli. Nie rozumiem też dlaczego, nie wyjaśniliście tego z Agnieszką czy z produkcją... czy nawet z nimi od razu? Tym bardziej po miesiącu. To jest szczucie, Michał. Jakkolwiek byś to nazwał, to jest szczucie i pakt nienawiści. Ale najgorsze, najsmutniejsze jest to, że nawet ty, taki wspaniały i empatyczny człowiek, dałeś się w to wciągnąć - odpisała jego fanka. 

A wy, co o tym wszystkim myślicie?

MM