Jerzy Stuhr skrytykował udział Pazury w "Różańcu do granic". Aktor odpowiada: Proszę o nie rozpowszechnianie bzdur

Cezary Pazura odniósł się na Facebooku do słów krytyki pod jego adresem ze strony Jerzego Stuhra. Zdaniem aktora cytowane przez ikonę sztuki filmowej "idiotyczne zdanie" nigdy nie padło.

Jerzy Stuhr na łamach "Gazety Krakowskiej" w gorzkich słowach odniósł się do akcji "Różaniec do granic". W felietonie niepochlebnie wyraził się także o udziale w niej Cezarego Pazury (Zobacz: Cezary Pazura namawia do odmawiania różańca):

(...) jeżeli chociaż jeden głos w modlitwie owego różańca do granic był z intencją, że jest to modlitwa przeciwko islamizacji (a mój kolega Cezary Pazura mówił sam, że on będzie się modlił, żeby islamu w Polsce nie było) - to taki różaniec jest bluźnierstwem - pisał Stuhr.

Cezary Pazura poczuł się wywołany do odpowiedzi. Na swoim Facebooku aktor zaprzeczył, jakoby przytoczone przez Stuhra zdanie kiedykolwiek padło z jego ust.

Nigdy z moich ust nie padło tak idiotyczne zdanie. Zgadzam się z Panem, że modlitwa nie może być skierowana przeciwko komuś, albo czemuś. Proszę zatem Pana Profesora o nie rozpowszechnianie podobnych bzdur i krzywdzących moją wrażliwość i inteligencję słów. W dodatku na łamach tak szacownego pisma. Nie wypada Panu Profesorowi - napisał Pazura.

Różaniec do granic

"Różaniec do granic" był akcją zorganizowaną 7 października jako uroczyste zakończenie obchodów 100. rocznicy Objawień Fatimskich. W myśl twórców akcji wspólna modlitwa miała sprawić, że - jak pisali organizatorzy - "losy naszej ojczyzny, jak i Europy, a nawet i całego świata, mogą zmienić się w istotny sposób".

Tego dnia chcemy udać się na granice naszej ojczyzny, by modlić się na różańcu. Pragniemy otoczyć modlitwą nasz kraj i "wyjść" z nią do całego świata. Różaniec Do Granic ma być wypełnieniem Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, duchowym przyjęciem Aktu Poświęcenia Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi - pisano na stronie wydarzenia na Facebooku.

Akcję promował nie tylko Cezary Pazura. Ambasadorami "Różańca do granic" zostali także: Jerzy Zelnik, Dominika Figurska, Ewa Ziętek, Dariusz Kowalski i Marcin Mroczek, Przemysław Babiarz, Katarzyna Olubińska, Krzysztof Ziemiec, Antek Smykiewicz czy Wojciech Modest Amaro.

Co powiedział Cezary Pazura?

W filmie promującym "Różaniec do granic" z udziałem Pazury faktycznie próżno szukać słów przeciwko islamizacji:

O miłość zawsze się modlę na moim ukochanym drewnianym różańcu. Mój ukochany drewniany różaniec. Mam ich sporo. Różaniec nie ma początku ani końca. Może być trójkątem, może być kołem. Mówią, że różaniec to jest broń. Nie lubię tego słowa (...). Broń służy do atakowania drugiego człowieka, wolę mówić, że różaniec jest moją tarczą, na której spotykam się z Matką Boską.


Aktor zapowiadał w filmie, że będzie się modlił przede wszystkim o zdrowy rozsądek.

Modlę się o zdrowy rozsądek, który gdzieś z nas wszystkich wyparował - mówi Pazura. - A zdrowy rozsądek to  jest co? Poczucie piękna, uśmiech, zadowolenie i przede wszystkim miłość i zrozumienie dla drugiego człowieka, czyli - jak my mówimy katolicy - dla bliźniego.
 

ZI

Śmierć Ledgera łączono z rolą "Jokera". Jakubik po "Wołyniu" miał koszmary. Granie w tych filmach przypłacili zdrowiem

Więcej o: