Zbigniew Wodecki nie żyje. Artysta zmarł w wieku 67 lat w wyniku komplikacji po operacji bypassów. Zaraz po tym jak media obiegła informacja o śmierci muzyka, TVN24 zaprosiło do swojego studia Jacka Cygana, tekściarza, który przez lata współpracował z Wodeckim.
Bardzo trudno zamknąć w jednym kadrze czy zdaniu takiego człowieka. Wspaniały kompozytor i człowiek, który na scenie wskrzeszał świat muzyki przez duże "M" - mówił w TVN24.
Jacek Cygan przy okazji opowiedział także wzruszającą historię. Okazuje się, że przed operacją serca Wodecki poprosił tekściarza, by ten napisał dla niego tekst do jego nowego utworu.
Jakoś sześć tygodni temu w Krakowie Zbyszek dał mi utwór, własną kompozycję, dość trudną. Ja to pisałem kilka tygodni. Zdzwanialiśmy się jeszcze przed jego operacją. A potem, kiedy ostatnio skończyłem i w nocy chciałem to przepisać, mówię "Nie, zrobię to rano". I rano włączyłem komputer, a tam było napisane, że Zbigniew Wodecki miał udar. Więc to taki dla mnie niezwykły moment, że to się tak połączyło, że ta droga została przerwana tak nagle. Mogę powiedzieć "Zbyszku, przecież jest tekst gotowy, twoja muzyka piękna"... Takie refleksje mam w tym momencie.
Cygan w rozmowie z TVN24 zdradził również jaki to miał być utwór.
To typowo "zbyszkowy" walc, bardzo piękny utwór z wokalizą, do której prosił mnie, bym napisał słowa. Było to bardzo trudne. O czym napisałem? O carpe diem, żeby łapać życie i za Horacym powtarzać "nie przejmuj się swoim finałem i klaruj wina swe.
MM
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Pilny apel Kingi Rusin. Wspomniała o córce i zwróciła się do linii lotniczych
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Królikowski chwali się rodzinnymi fotkami, ale tym razem to nie Jadzia skradła show. Wszyscy patrzą na Izabelę
Rozenek nadaje z Pieczonką. "Kupiłyśmy sobie kostiumy dziecięce, bo tylko takie były na nas dostępne rozmiarowo"
Doda dała czadu na "Sylwestrze z Dwójką". Latała nad sceną