30 stycznia w Maciej Maleńczuk wystąpił w Zamościu. Radni z klubu PiS uważali, że zaproszenie muzyka nie jest dobrym pomysłem. Maleńczuk miał widzieć obrady rady miasta, na której debatowano nad jego zaproszeniem. Podczas występu nie gryzł się w język, odnosząc się do sprawy. - Słyszałem, że Bąkiewicz był. Śpiewał? Słyszałem, że na niego czekają? Chciałem pozdrowić wszystkich tych, którzy powinni tam być, a nie są. Mówię o więziennictwie. Kamiński, Wąsik, Obajtek, kto tam jeszcze? Pozdrawiam wszystkich "pisiorów" obecnych na sali! Czołem "pisiory"! Wiem, że tak naprawdę jesteście porządnymi ludźmi, tylko presja społeczeństwa i otoczenia wpływa na to, jak głosujecie - relacjonował słowa artysty "Tygodnik Zamojski". Muzyk odniósł się do kontrowersji. Mówi o atmosferze skandalu.
Po wydarzeniu głos zabrała Martyna Martyniuk. Radna PiS nie kryła oburzenia. - Ten koncert nigdy nie powinien się wydarzyć. Z jego ust padło wiele wulgarnych słów skierowanych przede wszystkim w moją stronę i w stronę osób z mojego klubu. Nie ma na to mojej zgody. (...) Osoba, która go zaprosiła, poniesie konsekwencje - podkreślała na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Ujawniła, że Maleńczuk zainkasował na występ 40 tys. zł. Maleńczuk już zdążył jej odpowiedzieć. Teraz ponownie zabrał głos. Jak przyznał muzyk w rozmowie z "Faktem", widział nagranie ze wspomnianych obrad. Mówi, że jechał do Zamościa w atmosferze skandalu.
Ja tam już jechałem w atmosferze skandalu. Mogę się wypowiedzieć, nie ma sprawy. Po pierwsze wiedziałem już wcześniej, bo doszły do mnie nawet filmiki z tej dyskusji w Radzie Miasta.
- I muszę powiedzieć, że mi tam całkiem niezłą laurkę strzelili, bo pani, oprócz tego, że jestem kontrowersyjny, nie miała jakichś większych zarzutów co do jakości mojej sztuki, tylko raczej do tego, co gadam - opowiadał Maleńczuk.
Muzyk w rozmowie ze wspomnianym dziennikiem odniósł się również do kwestii wolności słowa. - Zdaje się, że oni również walczą o coś, co się nazywa "wolność słowa". - O ile mi się wydaje, Republika jeszcze chyba w ogóle nie była… a może i była, bo to ja wtedy nagrałem płytę pod tytułem "Wolność słowa" - mówił. Wspomniał również o Telewizji Republika. - I o ile sobie przypominam, w czasach, kiedy robiłem Wysockiego, to jest taki rosyjski poeta, to wielce mnie Republika zapraszała i byłem tam wiele razy na wywiadach. W tamtym czasie jakoś nic się nie działo - dowiadujemy się od Maleńczuka.
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Zasłynęła dzięki aferze na koncercie Coldplay. Szok, jak teraz zarabia
Krupa o obecności swojego nazwiska w aktach Epsteina. Modelka się nie certoli
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Księżna Mette-Marit nie zostanie królową? Tak próbuje się tłumaczyć ze znajomości z Epsteinem
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" pokazał, jak przygotowuje wodę dla krów podczas mrozów. Internauci nie wytrzymali