Leleniewska trafiła do "Wydarzeń" z telewizji TV4, gdzie prowadziła program "Muzyczne listy". W programie informacyjnym Polsatu pojawiała się jako "pogodynka". Wcześniej pracowała jako modelka. Ma na swoim koncie kilka wygranych konkursów piękności, m.in. Miss Warszawy 2001 i Miss Golden Fortune 2002 w Kijowie.
Leleniewska ma poprowadzić popołudniowe wydanie programu o godz. 15.00. Zastąpi na tym miejscu Jarosława Gugałę, który po zwolnieniu Lisa został szefem "Wydarzeń". Gugała wcześniej prowadził popołudniowe i weekendowe wydania programu. Uratowałem was od dintojry - miał powiedzieć dziennikarzom "Wydarzeń" po mianowaniu na szefa "Wydarzeń" Gugała. Chodziło o spekulacje, iż to Dorota Gawryluk z TV Biznes przejmie schedę po Lisie.
Zmiany w redakcji "Wydarzeń" nastąpiły po odejściu Tomasza Lisa odsuniętego przez kierownictwo stacji od kierowania redakcją. W związku z tą decyzją zrezygnowała z pracy w Polsacie prowadząca "Wydarzenia" Hanna Smoktunowicz.
Decyzją Zarządu Polsatu, Lis został odsunięty ze stanowiska szefa "Wydarzeń". W ostatni czwartek, po koniec programu "Co z tą Polską", Lis ogłosił, że odchodzi z anteny. Media spekulowały, co stało za decyzją zarządu stacji. Najczęściej powtarzanym powodem był szantaż i "haki", jakie przedstawiono szefowi stacji, Zygmuntowi Solorzowi.
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku