Przejmujące chwile w "The Voice of Poland". Po tym występie Baron wspomniał o synu

"The Voice of Poland" zbliża się do końca "Przesłuchań w ciemno"! W nadchodzącym odcinku dojdzie do emocjonalnego momentu po występie jednej z uczestniczek.
'The Voice of Poland'
Fot. materiały prasowe TVP

"The Voice of Poland" z przytupem rozpoczęło 17. edycję show. Tym razem w składzie trenerskim oprócz Michała Szpaka, Kuby Badach oraz Barona i Tomsona znalazła się również Edyta Bartosiewicz. Już w sobotę, 10 października, na antenie TVP2 widzowie będą mieli okazję obejrzeć ostatnią serię "Przesłuchań w ciemno". Po występie jednej z uczestniczek dojdzie do poruszającej sytuacji.

Zobacz wideo Baron rozczulony jednym z wykonań, skojarzył je z synkiem

"The Voice of Poland". Po występie uczestniczki Baron wspomniał nagle o swoim synu

Uczestniczką w kolejnym odcinku show będzie m.in. Zuzanna Łukawska, która przed jury zaprezentuje piosenkę "Have I Told You Lately". Występ wokalistki porwie trenerów i ostatecznie wszystkie cztery krzesła zostaną obrócone. Pierwszą osobą, która zwróci się przy tym do Zuzanny będzie Baron. Muzyk zdecydował się podzielić emocjonalnym wyznaniem, wspominając o swoim synu. 

Jak zaczęłaś śpiewać w taki piękny, urokliwy, delikatny sposób - to poczułem, jakbyś śpiewała kołysankę do snu mojemu Leosiowi. I mnie to tak rozczuliło

- skomentuje juror. - Cały czas pamiętam początek tego utworu, kiedy śpiewałaś bardzo stonowanie, delikatnie - jakbyś właśnie nie chciała obudzić mojego synka. I tak bardzo mnie to dotknęło. Dziękuję Ci za to - doda dalej Baron, poruszony występem. Powiem ci, że to był jeden z lepszych tekstów na podryw, jakie słyszałem - zażartuje również Kuba Badach. - Podryw "na synka" - zaśmieje się jeszcze artysta. W której drużynie ostatecznie wyląduje jednak Zuzanna? O tym dowiemy się już w sobotę o godzinie 20.30 w TVP. 

Tak Aleksander Baron mówił o ojcostwie. "Poczułem, że moje życie ma wyższy cel"

Baron nie kryje, że pojawienie się syna w jego życiu odwróciło je do góry nogami. Muzyk cieszy się jednak, że tak a nie inaczej wszystko się potoczyło. - Nie planowałem bycia ojcem, nie miałem takiej misji w głowie albo nie wiedziałem, że ją mam. (...) Tak naprawdę dopiero zrozumiałem, jak bardzo kocham być ojcem, kiedy Leoś przyszedł na świat, kiedy wziąłem go w ręce, poczułem, że moje życie ma wyższy cel niż sprawianie sobie poczucia bezpieczeństwa i komfortu - mówił niegdyś w rozmowie z Wirtualną Polską.

Więcej o: