Halle Berry miała dusić 12-letniego syna. Teraz jej córka mówi, co działo się w domu

Były mąż Halle Berry twierdzi, że aktorka dusiła ich nastoletniego syna. Teraz przyrodnia siostra rzekomo poszkodowanego chłopca zabrała głos w sprawie oskarżeń, jakie wysunął przeciwko jej znanej matce Olivier Martinez. Nahla Ariel Aubry utrzymuje, że matka nigdy nikogo nie skrzywdziła.
Halle Berry
Fot. SplashNews.com/East News

W ostatnim czasie jest niezwykle głośno o Halle Berry. Były mąż Olivier Martinez zarzucił aktorce znęcanie się nad ich 12-letnim synem. Do zdarzenia miało dojść 26 września. Mężczyzna złożył wniosek do sądu przeciwko Berry i chce sprawować wyłączną opiekę nad synem. Ponadto wniósł o to, by gwiazda miała zakaz zbliżania się do chłopca. Halle Berry zdążyła odnieść się już do sprawy i twierdzi, że nie skrzywdziła syna. Teraz głos zabrała córka aktorki i jednocześnie przyrodnia siostra rzekomo poszkodowanego nastolatka. 

Zobacz wideo Okupnik nie chce śpiewać o byle czym. Poruszyła trudne tematy. Mówi o przemocy

Córka Halle Berry stanęła po stronie matki

Przypomnijmy, że Halle Berry ma nie tylko 12-letniego syna Maceo Roberta, ale też 18-letnią córkę, której doczekała się ze związku z modelem Gabrielem Aubrym - Nahlę Ariel Aubry. Okazuje się, że córka gwiazdy 3 października złożyła zeznania przed Sądem Najwyższym w Los Angeles. Portal People, który dotarł do dokumentu, podaje, że Nahla opisała matkę jako "kochającą i oddaną", dodała też, że "potrafi być surowa, gdy jest to konieczne, i oczekuje od swoich dzieci przestrzegania zasad oraz okazywania szacunku". Nahla  podkreśliła, że nigdy nie widziała, by jej matka stosowała przemoc fizyczną wobec jej brata. "Nigdy nie widziałam, żeby moja mama biła, policzkowała, dusiła, szarpała ani w jakikolwiek sposób znęcała się fizycznie nad Maceo" - wyjaśniała.

Nigdy nie widziałam, żeby moja mama zakładała ręce na szyję Maceo, dusiła go, utrudniała mu oddychanie ani dopuszczała się jakichkolwiek zachowań choćby w najmniejszym stopniu przypominających zarzuty, które zostały wobec niej wysunięte

- czytamy. 

Córka Halle Berry o "zabawie w siłowanie"

Nahla podkreślała, że zna swojego brata, bo mieszkała z nim przez większość życia. Odniosła się też do słów matki, która zapewniała, że 28 września w formie "zabawy" siłowała się z Maceo. 18-latka zeznała, że wielokrotnie widziała, jak matka i jej brat "żartobliwie się siłowali, łaskotali się nawzajem i tarzali się ze śmiechem po podłodze lub na łóżku". Później dodała: "Nigdy nie widziałam, żeby Maceo był zraniony, zdenerwowany, płakał lub robił cokolwiek innego niż śmiał się po tych żartobliwych siłowaniach z mamą". 

18-latka twierdzi również, że rozmawiała z matką i bratem przez telefon dwa dni po rzekomym incydencie z 29 września, a Maceo "nie wydawał się niczym zaniepokojony", dlatego była zszokowana, kiedy Olivier Martinez wniósł zarzuty przeciwko jej matce. Według dziewczyny Martinez chce jedynie ją "zniszczyć". 

Na koniec córka aktorki przyznała, że jej brat bywał agresywny. "Uważam, że bardzo kocha naszą mamę i łączy go z nią bliska więź. Jednocześnie byłam świadkiem sytuacji, w których Maceo zachowywał się lekceważąco, a czasem agresywnie, i nie chciał przestrzegać zasad obowiązujących w domu" - zdradziła. Warto nadmienić, że również  Halle Berry twierdzi, że jej syn bywa "zły i agresywny", gdy wraca z pobytu u ojca, a ponadto ma zaburzenia neurologiczne i wymaga leczenia terapeutycznego. 

Potrzebujesz pomocy?

Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. Jeśli występuje zagrożenie życia, dzwoń na numer alarmowy 112.

Więcej o: