Berkowicz nazwał ją "kurtyzaną". Dziennikarze stanęli w obronie Dobrosz-Oracz

Konrad Berkowicz i Justyna Dobrosz-Oracz starli się przed Sejmem. Po wszystkim reporterka zapowiedziała kroki prawne. W mediach społecznościowych pojawiły się też słowa wsparcia od innych dziennikarzy.
Radomir Wit, Justyna Dobrosz-Oracz, Katarzyna Kolenda-Zaleska
Kapif

7 października doszło do spięcia między Konradem BerkowiczemPublikujJustyną Dobrosz-Oracz. Dziennikarka TVP Info próbowała przed Sejmem porozmawiać z posłem Konfederacji, jednak rozmowa szybko przerodziła się w ostrą wymianę zdań. W pewnym momencie polityk użył wobec reporterki określenia "kurtyzana". Teraz na słowa polityka odpowiedzieli inni dziennikarze.

Zobacz wideo Kraśko widzi następców Andrzeja Morozowskiego wśród młodszego pokolenia dziennikarzy informacyjnych? Padły nazwiska

Konrad Berkowicz nazwał Justynę Dobrosz-Oracz "kurtyzaną". Dziennikarka zapowiada kroki prawne

Całe zdarzenie zostało pokazane w środowym wydaniu programu TVP Info. Dobrosz-Oracz relacjonowała, że chciała zapytać Berkowicza m.in. o jego służbę wojskową. Polityk początkowo nie chciał odpowiadać, tłumacząc, że nie ma czasu i spieszy się na sejmowe głosowania. Reporterka ponowiła pytanie, a podczas dalszej wymiany zdań Berkowicz powiedział: "Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami". 

Słowa posła spotkały się z reakcją dziennikarki. Dobrosz-Oracz przyznała, że wypowiedź była dla niej osobiście dotkliwa. Na antenie TVP Info podkreślała również, że w jej ocenie została przekroczona granica, której wcześniej w kontaktach z politykami nie spotkała. Dziennikarka zapowiedziała także podjęcie kroków prawnych wobec posła Konfederacji. Jak wskazywała, użyte przez niego określenie mogło być próbą zastąpienia jeszcze bardziej wulgarnego słowa.

Justyna Dobrosz-Oracz wspierana przez dziennikarzy. Mocne słowa po wypowiedzi Konrada Berkowicza

Sprawa szybko odbiła się echem w środowisku dziennikarskim. Wkrótce po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych pojawiły się wpisy kolegów i koleżanek z branży. Publiczne wsparcie dla Justyny Dobrosz-Oracz wyrazili m.in. Katarzyna Kolenda-Zaleska oraz Radomir Wit. Dziennikarz opublikował w mediach społecznościowych jednoznaczny komentarz: "Ohydne i skandaliczne słowa Berkowicza. Pełna solidarność i wsparcie".

Do sprawy odniosła się również Katarzyna Kolenda-Zaleska, która zwróciła się bezpośrednio do koleżanki po fachu: "Żałosny cham i prostak. Justa - pełne wsparcie". CZYTAJ TEŻ: Dobrosz-Oracz obawia się następnych wyborów parlamentarnych? "Czas, żeby obudzić część osób".

Więcej o: