Od 6 do 8 października Karol i Marta Nawroccy przebywali w Republice Filipin. Polska para prezydencka miała napięty grafik, a na niektóre spotkania prezydent i pierwsza dama udali się osobno. Jak mogliśmy zobaczyć w mediach społecznościowych, Nawrocki m.in. udał się na wspólny trening z Mannym Pacquiao - filipińskim pięściarzem i byłym mistrzem świata w boksie. Nagranie z ich spotkania opublikował na swoich profilach sam sportowiec. W rozmowie z Plotkiem nad tym tematem pochyliła się Agata Krypczyk, ekspertka od platform społecznościowych i marketingu politycznego.
- W mojej ocenie to wizerunkowo ryzykowny kierunek. Prezydent ma oczywiście prawo do sportowej pasji, ale podczas zagranicznej wizyty reprezentuje państwo. Jeżeli najbardziej zapamiętanym obrazem tego wyjazdu staje się trening z celebrytą, pojawia się pytanie, co właściwie komunikujemy: znaczenie Polski i cele wizyty czy przede wszystkim zainteresowania Karola Nawrockiego? - stwierdziła na starcie Agata Krypczyk. Ekspertka oceniła, w jaki sposób spotkanie Nawrockiego i Pacquiao może zostać odebrane.
Siła fizyczna nie jest tożsama z siłą przywództwa. Od prezydenta oczekujemy odpowiedzialności, rozwagi, umiejętności rozmowy i budowania autorytetu. Kolejne nagranie w rękawicach bokserskich może utrwalać obraz człowieka, który dobrze odnajduje się w ringu, ale niewiele mówi o tym, jak sprawuje urząd
- dodała nasza rozmówczyni. Agata Krypczyk zwróciła też uwagę na przeszłość pięściarza. - Warto też pamiętać, że Manny Pacquiao to nie tylko legenda boksu, ale również postać obciążona poważnymi kontrowersjami. W 2016 roku porównał osoby homoseksualne do zwierząt, twierdząc, że są od nich gorsze, za co później przeprosił. Jako polityk wspierał także przywrócenie kary śmierci i brutalną politykę antynarkotykową Rodrigo Duterte, choć później dystansował się od zabijania podejrzanych bez procesu - opowiedziała nam specjalistka. - Wspólny trening nie oznacza, że Karol Nawrocki podziela te poglądy, ale w komunikacji głowy państwa znaczenie ma również reputacja osób, z którymi buduje się publiczne skojarzenia. Trudno więc traktować to spotkanie jako jednoznaczny wizerunkowy zysk - dodała Krypczyk.
- Dla jego zwolenników taki trening może być potwierdzeniem wizerunku silnego, sprawnego prezydenta, który pozostaje sobą także po objęciu urzędu. Spotkanie z legendą boksu będzie dla nich raczej powodem do dumy niż do zastanawiania się nad kontrowersjami wokół Pacquiao - wyjaśniła nam dalej Krypczyk, starając się przedstawić także drugą stronę medalu.
- Nie twierdzę, że jeden trening szkodzi powadze urzędu. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy sportowy spektakl zaczyna dominować nad przekazem o pracy prezydenta. Zasięgi mogą być wysokie, a efekt wizerunkowy mimo to dyskusyjny. Popularność nagrania i wiarygodność osoby sprawującej najwyższy urząd to dwie różne rzeczy - podsumowała dla Plotka ekspertka.
Korta obcesowo skomentowała zapach fryzjerki. "Moja reakcja była spontaniczna". Ekspertka komentuje
Berkowicz nazwał ją "kurtyzaną". Dziennikarze stanęli w obronie Dobrosz-Oracz
Gwiazdy zdradziły, co pakują dzieciom do śniadaniówek. Córce Krupy można pozazdrościć
Chajzer nagle wspomniał o teściowej. Chciał, żeby Bianka podziękowała za to mamie
Halle Berry miała dusić 12-letniego syna. Teraz jej córka mówi, co działo się w domu
Nawrocka zadała szyku w Manili. Stylistka ma jedno "ale". "Powinna dostać mały przycisk ciszej"
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Nagranie z synem Toma Hanksa obiegło sieć. Tak potraktował inną gwiazdę
Mentzen rozlicza policjantki karmiące piersią. Gozdyra i Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymały