Nawrocki boksował się z filipińskim mistrzem. Ekspertka dosadnie podsumowała "sportowy spektakl"

Karol Nawrocki wybrał się z żoną w oficjalną podróż na Filipiny. Podczas wizyty w tym kraju prezydent nie omieszkał spotkać się m.in. z Mannym Pacquiao. Nagranie ze wspólnego treningu prezydenta i cenionego pięściarza obiegło sieć, a my zapytaliśmy o nie ekspertkę od marketingu.
Karol Nawrocki na Filipinach
Fot. Instagram.com/mannypacquiao

Od 6 do 8 października Karol i Marta Nawroccy przebywali w Republice Filipin. Polska para prezydencka miała napięty grafik, a na niektóre spotkania prezydent i pierwsza dama udali się osobno. Jak mogliśmy zobaczyć w mediach społecznościowych, Nawrocki m.in. udał się na wspólny trening z Mannym Pacquiao - filipińskim pięściarzem i byłym mistrzem świata w boksie. Nagranie z ich spotkania opublikował na swoich profilach sam sportowiec. W rozmowie z Plotkiem nad tym tematem pochyliła się Agata Krypczyk, ekspertka od platform społecznościowych i marketingu politycznego.

Zobacz wideo Kibolizm nie popłaca prezydentowi. Wieliński komentuje

Karol Nawrocki potrenował z Mannym Pacquiao. "Trudno traktować to spotkanie jako wizerunkowy zysk"

- W mojej ocenie to wizerunkowo ryzykowny kierunek. Prezydent ma oczywiście prawo do sportowej pasji, ale podczas zagranicznej wizyty reprezentuje państwo. Jeżeli najbardziej zapamiętanym obrazem tego wyjazdu staje się trening z celebrytą, pojawia się pytanie, co właściwie komunikujemy: znaczenie Polski i cele wizyty czy przede wszystkim zainteresowania Karola Nawrockiego? - stwierdziła na starcie Agata Krypczyk. Ekspertka oceniła, w jaki sposób spotkanie Nawrockiego i Pacquiao może zostać odebrane.

Siła fizyczna nie jest tożsama z siłą przywództwa. Od prezydenta oczekujemy odpowiedzialności, rozwagi, umiejętności rozmowy i budowania autorytetu. Kolejne nagranie w rękawicach bokserskich może utrwalać obraz człowieka, który dobrze odnajduje się w ringu, ale niewiele mówi o tym, jak sprawuje urząd

- dodała nasza rozmówczyni. Agata Krypczyk zwróciła też uwagę na przeszłość pięściarza. - Warto też pamiętać, że Manny Pacquiao to nie tylko legenda boksu, ale również postać obciążona poważnymi kontrowersjami. W 2016 roku porównał osoby homoseksualne do zwierząt, twierdząc, że są od nich gorsze, za co później przeprosił. Jako polityk wspierał także przywrócenie kary śmierci i brutalną politykę antynarkotykową Rodrigo Duterte, choć później dystansował się od zabijania podejrzanych bez procesu - opowiedziała nam specjalistka. - Wspólny trening nie oznacza, że Karol Nawrocki podziela te poglądy, ale w komunikacji głowy państwa znaczenie ma również reputacja osób, z którymi buduje się publiczne skojarzenia. Trudno więc traktować to spotkanie jako jednoznaczny wizerunkowy zysk - dodała Krypczyk.

 

Tak zwolennicy Karola Nawrockiego mogli zareagować na nagraniem z Pacquiao

- Dla jego zwolenników taki trening może być potwierdzeniem wizerunku silnego, sprawnego prezydenta, który pozostaje sobą także po objęciu urzędu. Spotkanie z legendą boksu będzie dla nich raczej powodem do dumy niż do zastanawiania się nad kontrowersjami wokół Pacquiao - wyjaśniła nam dalej Krypczyk, starając się przedstawić także drugą stronę medalu.

- Nie twierdzę, że jeden trening szkodzi powadze urzędu. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy sportowy spektakl zaczyna dominować nad przekazem o pracy prezydenta. Zasięgi mogą być wysokie, a efekt wizerunkowy mimo to dyskusyjny. Popularność nagrania i wiarygodność osoby sprawującej najwyższy urząd to dwie różne rzeczy - podsumowała dla Plotka ekspertka.

Więcej o: