Doda nie kryje żalu po festiwalu w Opolu. Po latach przyznała: Żałuję

Doda wróciła wspomnieniami do początków kariery. Podczas afterparty po festiwalu w Opolu usłyszała od Bogdana Olewicza historię, która sprawiła, że po latach zaczęła żałować jednej z decyzji dotyczących zespołu Virgin.
Doda
TVP, Kapif

Doda była jedną z gwiazd tegorocznego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Wydarzenie przyciągnęło największe nazwiska polskiej sceny muzycznej, a jednym z jego ważnych punktów był koncert "Autobiografia", poświęcony twórczości Bogdana Olewicza. Kilka dni po zakończeniu festiwalu wokalistka podzieliła się z fanami historią, która wydarzyła się podczas afterparty.

Zobacz wideo Doda o kolejnym rozwodzie Wiśniewskiego. Wspomniała o scenicznym alter ego

Doda ujawniła kulisy spotkania z Bogdanem Olewiczem. Po latach ma czego żałować

Doda opisała swoje spotkanie z Bogdanem Olewiczem, który przypomniał jej o współpracy sprzed ponad dwóch dekad. Jak się okazało, autor tekstów stworzył kiedyś utwory z myślą o debiutanckiej płycie zespołu Virgin, jednak ostatecznie nie trafiły one na album. "To, co się dzieje na afterparty w Opolu, zostaje na afterparty, ale raz zrobię wyjątek" - rozpoczęła swój wpis w mediach społecznościowych.

Następnie wokalistka przytoczyła rozmowę z Olewiczem. "'My już się poznaliśmy, Doda, 25 lat temu' - mówi do mnie na afterku. Ja, choć młodsza ewidentnie z gorszą pamięcią, [mówię]: 'Tak?'. 'Jak miałaś 18 lat, menedżer Virgin przyszedł do mnie, żebym napisał teksty do waszej pierwszej płyty. Napisałem trzy! I wszystkie wyrzuciliście do kosza'" - relacjonowała Doda. Wokalistka odpowiedziała wtedy: "Nie wyrzuciliśmy, po prostu menedżer wybrał nie wiadomo dlaczego Mogielnickiego". Na to Olewicz odparł: "No właśnie, stoi za tobą".

Doda spotkała legendarnych tekściarzy w Opolu. Po latach przyznała: Żałuję

Doda przyznała, że sytuacja była dla niej sporym zaskoczeniem i wywołała wiele emocji. Podczas tego samego wieczoru miała również okazję spotkać Andrzeja Mogielnickiego, którego teksty ostatecznie znalazły się na pierwszej płycie Virgin. "Pamiętasz mnie?" - powiedziała do niego Doda, na co usłyszała odpowiedź: "Tak, takie chucherko 16-letnie, ale wygadane". Na zakończenie wpisu wokalistka nie ukrywała, że po latach żałuje decyzji podjętej przez zespół i jego management.

Minęło parę dni od Opola, a ja cały czas żałuję tych tekstów Bogdana. Gdyby nie nasza głupia decyzja, na festiwalu śpiewałabym swój numer, a nie Lady Pank. Pozdrawiam ozięble samą siebie

- zakończyła. 

Więcej o: