"Sanatorium miłości" doczekało się już ośmiu edycji, w których nie brakuje emocji i kontrowersji. Uczestnicy - osiem kobiet i ośmiu mężczyzn w jednej serii - muszą mieć ukończone 60 lat. W ósmym sezonie widzowie skupiali się przede wszystkim na relacji Emilii i Henryka. Nie brakowało flirtu, czułych momentów, ale i trudnych chwil. Kilka miesięcy po finale programu w rozmowie z "Faktem" Henryk opowiedział o tym, jak dziś wygląda ich relacja. Nie spotkali się, ale cały czas mają kontakt.
Henryk nie ukrywa, że od czasu zakończenie programu nie miał okazji zobaczyć się z Emilią twarzą w twarz. Jak się okazuje, codziennie rozmawiają przez telefon. - Każdy pyta: co z Emilką. My jesteśmy w takim układzie, że ja może nie dzwonię, ale Emilka dzwoni do mnie codziennie rano o siódmej. Wszystko robimy na wesoło, śmiejemy się z takich rzeczy i cieszymy się życiem - przyznał. - Mamy naprawdę bardzo dobrą relację na odległość. Ja to nazywam wolny związek na odległość - dodaje.
Jak twierdzi uczestnik "Sanatorium miłości", nie jest jeszcze gotowy na poważniejszą relację. - Myślę, że Emilka może by chciała czegoś więcej, gdybym ja się bardziej starał. Ale ja zawsze mówię wprost: nie jestem gotów - zaznaczył w rozmowie z dziennikiem. - Może dlatego, że miałem uraz psychiczny i musiałem się leczyć. Teraz jestem bardzo ostrożny - wyjaśnia. Henryk podkreślił, że jego emocje nie były udawane. - Jak zobaczyłem odcinki, to aż się zdziwiłem. Patrzyliśmy sobie w oczy i miałem takie zakochane spojrzenie. Sam tego nie byłem świadomy. To było dla mnie ważne, bo po długiej przerwie poczułem, że się odblokowałem - stwierdził.
Nie chcę być sam cały czas, ale teraz jeszcze muszę nad sobą popracować. Chcę jeszcze trochę tej wolności
- przyznał.
Henryk nie ukrywa, że kobiety się nim interesują. On jednak nie jest skory do otwarcia się. - Są osoby, które się odzywają, zapraszają na spotkania. Ja do tego podchodzę z dystansem. Spotykam się, rozmawiam i wracam do domu. I znowu czuję, że jeszcze chcę być sam - relacjonuje. - Nie chcę, żeby kobieta, z którą będę, cierpiała. Kiedyś nie angażowałem się do końca i to nie było fair. Teraz chciałbym być inny - tłumaczy.
Czy jest szansa na to, że jego relacja z Emilią rozwinie się w coś poważniejszego? Henryk nie zaprzecza, ale podchodzi do sprawy z dystansem. - Na pewno się ustatkuję, to kwestia czasu - powiedział. - To wszystko dalej jest, ale co będzie, no to wszystko jest przed nami. Dajemy cały czas sobie szansę - skwitował. Emilia zapytana przez "Fakt" o to, czy planuje związek i ślub z Henrykiem, odpowiedziała wymownie: "Na tę chwilę nie".
Szelągowska i Koroniewska już się nie przyjaźnią. Słowa aktorki na ten temat zaskakują
Wysłał maila i się zaczęło. Dziennikarz WP zaatakowany przez Republikę. "Zwykły konfident"
Paschalska o aferze wokół "Nigdy w życiu". Krótko i dosadnie ocenia zachowanie Jabłczyńskiej
Obejrzałam "Azję Express". Gdy Herbuś to powiedziała, miałam ciary żenady. Dalej było jeszcze gorzej
Lipińska odpaliła się po pomyśle Nawrockiego w sprawie bezpłatnej nauki jazdy dla uczniów. "Co jeszcze damy za darmo?"
Podpuszczają Jabłczyńską, żeby pozwała Szelągowską. Odpowiedziała
Drama wokół "Nigdy w życiu" zwieńczona szczytną akcją. Kwota zbiórki Joanny Jabłczyńskiej jest gigantyczna
Tragedia we Włoszech. Zamknął byłą partnerkę w bagażniku. Auto zepchnął w przepaść
Burza po emisji "Kuchennych rewolucji". Uczestnik uderza w produkcję. "Rzeczywistość została wypaczona"