Lipowska ujawnia zaskakujace kulisy intymnych scen w "M jak miłość". "Dostałam wolną rękę"

Teresa Lipowska od ponad dwóch dekad wciela się w rolę Barbary Mostowiak w "M jak miłość". Aktorka wyznała, że miała wpływ na scenografię. Ujawniła, że zdarzało się jej interweniować w kwestii scenariusza.
Lipowska o kulisach 'M jak miłość'. Ma wpływ na scenariusz. 'Dostałam wolną rękę'
Fot. KAPIF.pl, kadr z serialu 'M jak miłość', reż. Michał Wnuk, Sylwester Jakimow, Tomasz Szreniawa i inni, MTL Maxfilm, Polska 2000-2026
  • Teresa Lipowska opowiedziała o kulisach "M jak miłość"
  • Aktorka ma wpływ zarówno na scenografię, jak i scenariusz
  • Wyjawiła, czy ma zamiar dalej grać w serialu

"M jak miłość" to jeden z najdłużej emitowanych polskich seriali w telewizji. Jedną z osób z obsady, która gra w produkcji od samego początku, jest Teresa Lipowska - odgrywa rolę Barbary Mostowiak, która scala cała rodzinę. W rozmowie z "Faktem" przyznała, że ma spory wpływ na scenariusz, a także wielokrotnie podpowiadała scenarzystom w kwestii tego, co przed laty działo się w produkcji. Dowiedzieliśmy się, że Lipowska miała wpływ na scenografię - jedno z pomieszczeń wymyśliła sama. 

Zobacz wideo Mroczek wspomina pierwszy dzień w "M jak miłość". Był jeszcze nastolatkiem

"M jak miłość". Teresa Lipowska ujawnia prawdę zza kulis serialu 

Aktorka przyznała, że to ona poprosiła produkcję o stworzenie nowego pomieszczenia w domu, by to tam spotykać się z innymi członkami rodziny Mostowiaków. Lipowska uznała, że ważne rozmowy nie mogę toczyć się w kuchni. - Ten pokój wymyśliłam sama. W pewnym momencie poprosiłam scenarzystkę Alinę Puchałę, czy nie można powiększyć planu o tę przestrzeń. To idealne miejsce na zwierzenia, czy pisanie listów do Lucjana. Dzięki temu nie musimy kręcić ważnych, intymnych scen w kuchni, przy przysłowiowym kotlecie. Jestem wdzięczna Alinie Puchale, że wysłuchała mojej prośby i poszła mi na rękę - wyznała gwiazda serialu. 

Okazuje się, że Lipowska ma wpływ na scenariusz i ma okazję zmieniać kwestie, które wypowiada jej bohaterka. - Oprócz tego dostałam wolną rękę przy zmienianiu kwestii, które mówi Barbara. Zawsze proszę o tekst na dwa, trzy dni przed graniem scen i zmieniam go na takie słowa, jakie w danej sytuacji mogłaby powiedzieć do wnuka, czy innej osoby. Bardzo mi to odpowiada - przyznała. Aktorka stała się istną skarbnicą wiedzy dla samych scenarzystów. 

Zresztą zawsze jestem pod telefonem, bo zdarza się, że młodzi scenarzyści nie wiedzą, co dokładnie wydarzyło się np. 20 lat temu w serialu. I bywa, że muszę weryfikować pewne fakty.

- powiedziała w rozmowie z dziennikiem. 

Teresa Lipowska nie ma zamiaru rezygnować z "M jak miłość"

Aktorka nie ukrywa, że serial jest niezwykle bliski jej sercu i nie zamierza rezygnować z grania. - Od 25 lat jestem związana z tą produkcją. Jestem bardzo zżyta ze wszystkimi osobami. Otrzymałam od nich dużo serdeczności i wsparcia w różnych trudnych chwilach, choćby w momencie śmierci mojego męża - wspomina.-  Zawsze powtarzam, że póki będą mnie chcieli, a ja będę miała siłę grać, to chciałabym z tym zespołem zostać do zakończenia serialu - podkreśliła Lipowska. 

Więcej o: