W niedzielę, 26 kwietnia, po godzinie 21 zakończył się dziewięciodniowy stream Łatwoganga, podczas którego zbierano pieniądze dla Fundacji Cancer Fighters. Podczas transmisji tiktoker w zapętleniu odtwarzał utwór "Ciągle tutaj jestem" (diss na raka) Bedoesa, a zwykła internetowa akcja przerodziła się w ogólnopolskie wydarzenie charytatywne z udziałem artystów, celebrytów i influencerów. Co wiadomo na temat akcji?
Fundacja uruchomiła specjalną stronę, na której można było śledzić aktualną sumę zebranych środków oraz dowiedzieć się, na co dokładnie zostaną przeznaczone. "To moment, w którym zaczynamy rozliczać się z zaufania" - podkreśla fundacja, zapewniając pełną transparentność w rozliczaniu darowizn. Strona będzie na bieżąco aktualizowana, aby darczyńcy mogli śledzić konkretne efekty swojego wsparcia. Wiadomo już, kto skorzysta z zebranych środków - Fundacja Cancer Fighters wspiera 54 podopiecznych, którzy dzięki darczyńcom otrzymają pomoc. To jednak nie wszystko - na stronie na bieżąco można sprawdzić, jaka część zebranych środków została już przekazana na leczenie. Na tę chwilę to 3 675 306 złotych.
Jak już wiadomo, pierwotnie udało się zebrać ponad 251 mln zł, ale po zakończeniu streamu darczyńcy nadal mogli wpłacać środki. Dzięki temu kwota stale rosła. Na dzień 27 kwietnia zadeklarowane wsparcie przekroczyło 282 mln zł. Od tego czasu kwota nie została zaktualizowana, a wiadomo już, że 29 kwietnia o godzinie 20:00 wszystkie zbiórki wspierające akcję zostały zamknięte. Na ostateczne wieści przyjdzie więc nam jeszcze trochę poczekać.
Tuż po zakończeniu streamu Łatwogang i Bedoes podsumowali swoją akcję charytatywną, podkreślając, że nie zamierzają korzystać z niej dla własnych korzyści. "Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj" - napisali na początku swojego oświadczenia, dziękując jednocześnie wszystkim uczestnikom akcji.
Podkreślili też, że nie będą wykorzystywać wzrostu swojej popularności. "Współprace, które przyjęliśmy przed streamem, przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz XTB i WK Dzik, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im nasz darmowy udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy" - dodali Łatwogang i Bedoes.
Królewskie menu na kolacji w Białym Domu. Nie do wiary, jaki tort podano gościom
Poruszający list rodziców Łukasza Litewki. Te słowa łamią serce. "Synku, syneczku drogi..."
Ruszył proces Zofii N.-K. Polska olimpijka została oskarżona o oszustwo. Wiadomo, co jej grozi
Pogrzeb Łukasza Litewki. Tłumy żałobników żegnają posła
Doda w tłumie żałobników. Żegna przyjaciela Łukasza Litewkę [ZDJĘCIA]
Skandaliczne zachowanie Trumpa. Dotykał żonę po pośladkach przy królu. Zdjęcie trafiło do sieci
Niebywałe, jak zachował się Donald Trump przy królowej Camilli. Aż odebrało jej mowę
Dwie pierwsze damy, jedno miejsce. Spotkanie w Chorwacji przyciągnęło uwagę
Były oficer nazwał serial TVP "szkodliwym" i "antypolskim". Jest reakcja stacji