Kabaret w Polsacie zadrwił z nagrania z Miszczakiem. "Jak nas za to nie zdejmą..."

Na antenie Polsatu padł dosadny żart z Edwarda Miszczaka. Poszło o filmik, na którym dyrektor programowy stacji tańczy z robotem Edwardem Warchockim.
W Polsacie zażartowano z nagrania z Edwardem Miszczakiem
W Polsacie zażartowano z nagrania z Edwardem Miszczakiem, Instagram/edwardwarchocki, Instagram/polsatofficial

Edward Warchocki to polski robot influencer, który zdobywa coraz większą popularność dzięki filmikom zamieszczanym w mediach społecznościowych. Niedawno głośno zrobiło się o nim m.in. za sprawą wizyty w Sejmie. Edward Warchocki pojawił się także za kulisami "Tańca z gwiazdami", a viralem stało się nagranie, na którym tańczy z Edwardem Miszczakiem. Filmik z dwoma Edwardami wzięła na tapet Ewa Błachnio w odcinku polsatowskiego programu "Bez pudru, czyli kabarety plus" 15 kwietnia. 

Zobacz wideo Krótko podsumowała

Ewa Błachnio żartuje z Edwarda Miszczaka. Tak skomentowała jego taniec z robotem

W kabaretowym programie Ewa Błachnio zaczęła od przedstawienia widzom, kim jest Edward Warchocki. - Robot, który podbija polskie social media. Na ulicach rozmawia z ludźmi, śpiewał z Mietkiem Szcześniakiem. O, ostatnio nawet był w Sejmie. O, a tu już na przykład zabrał pracę straży miejskiej i przegania dziki. Jeśli tak przegania świnie od koryta, to mamy kandydata na kolejnego premiera - mówiła w programie.

W "Bez pudru, czyli kabarety" plus zaprezentowano także głośne nagranie z udziałem Edwarda Miszczaka. Ewa Błachnio nie przepuściła okazji i zażartowała z dyrektora programowego Polsatu i samej stacji. - Ale jest jeden dzik, którego nie przegoni nigdy. Ubawione po kokardy tańcowały dwa Edwardy. Słuchajcie, no ewidentnie ktoś sobie dziabnął WD-40. Znaczy Edward, nie pan Edward. W ogóle tak wyglądałyby "Gwiezdne wojny", gdyby kręcił je Polsat. Albo, gdyby w "Transformersach" był polski bohater FSO Polonez - skomentowała. - Jak za to nas nie zdejmą, to już naprawdę k***a nie wiem za co - podsumowała Błachnio.

 

Edward Miszczak skomentował odejście z TVN

O Edwardzie Miszczaku ostatnio w mediach głośno jest również za sprawą wywiadu, którego udzielił Żurnaliście. Dyrektor programowy Polsatu nie gryzł się w język i podzielił się szczerymi przemyśleniami na temat pracowników, uderzając m.in. w Filipa Chajzera czy Huberta Urbańskiego. Miszczak dosadnie skomentował także, dlaczego odszedł z TVN

- W życiu każdego przychodzi taki moment, że mimo sukcesów odczuwa się potrzebę zmiany. Dlatego podjąłem decyzję o odejściu, ale ludzie i to wyjątkowe miejsce zawsze będą w moim sercu - mówił. Wspomniał także o procesach związanych ze sprzedaży stacji. - To jest straszne. Przyjeżdżają goście napakowani kasą, którzy szukają tylko trupa w szafie. To dalej czeka TVN. Ja w pewnym momencie wysiadłem na przystanku niepodległość - dodał Miszczak.

Więcej o: