"Klan". Rozwód Elżuni przesądzony. Bursztynowicz nie przebierała w słowach

Scenarzyści "Klanu" nie zwalniają tempa - rozwód Elżbiety i Jerzego stanie się faktem, a w życiu bohatera pojawi się nowa kobieta. W tym samym czasie Barbara Bursztynowicz jasno i bez emocji skomentowała zmiany w serialu.
Barbara Bursztynowicz
Kapif, youtube.com/@Tramwaj105Na

W serialu "Klan" szykują się duże zmiany - widzowie już wkrótce zobaczą finał rozwodu Elżbiety i Jerzego Chojnickich. Decyzja scenarzystów jest bezpośrednio związana z odejściem z serialu Barbary Bursztynowicz, która zapowiedziała, nie planuje powrotu do produkcji. Co na to dawna odtwórczyni roli?

Zobacz wideo Bursztynowicz korzysta z komunikacji miejskiej? Zapytaliśmy ją o autografy

"Klan". Rozwód Elżbiety i Jerzego przesądzony. Barbara Bursztynowicz zabrała głos. "Nie ekscytuje mnie to"

W nadchodzących odcinkach bohaterka nie pojawi się osobiście na sali sądowej - reprezentować ją będzie pełnomocnik. Rozwód ma zostać orzeczony już podczas pierwszej rozprawy, a Elżbieta przyjmie winę na siebie. Postać pozostanie za granicą, w Grecji, gdzie od dłuższego czasu próbuje poukładać swoje życie i angażuje się w pomoc innym.

Sama Barbara Bursztynowicz nie ukrywa, że dziś jest już zupełnie poza światem serialu i nie śledzi jego fabuły. - Jestem już tak daleko od tego, że trudno mi to komentować. Nie ekscytuje mnie to. Może jestem trochę czasem ciekawa, ale nie dociekam specjalnie, co się tam dzieje, nie sprawdzam, nie oglądam. To już poza mną - stwierdziła w rozmowie z "Super Expressem".

Barbara Bursztynowicz definitywnie odcina się od "Klanu"? "Nie wzbudza moich uczuć"

W tej samej rozmowie aktorka podkreśliła również, że ewentualne dalsze losy jej bohaterki - w tym możliwość zastąpienia jej przez inną aktorkę - nie zależą od niej. - To nie leży w mojej gestii i nie mam na to wpływu. To już decyzja produkcji i ich wyobraźnia, jakby chcieli, by ten wątek istniał. Mam sentyment do tego co było. To co jest obecnie nie wzbudza moich uczuć - mówiła.

Tymczasem scenarzyści rozwijają wątek Jerzego, granego przez Andrzeja Grabarczyka. Bohater poznaje nową kobietę - Vanessę, w którą wciela się Joanna Gajór. Znajomość zaczyna się w sanatorium i ma szansę przerodzić się w coś poważniejszego, zwłaszcza że kobieta pojawi się później w Warszawie i spędzi z Jerzym więcej czasu. Na koniec rozmowy Bursztynowicz odniosła się do przyszłości swojego serialowego partnera z życzliwością. - Niech się Jerzemu wiedzie. Wszystkim życzę jak najlepiej - podsumowała.

Więcej o: