Nagranie AI z posłem PiS w roli szefa "Faktów" obiegło sieć. Teraz ostrzega przed dezinformacją

AI "zrobiło" z Filipa Kaczyńskiego prowadzącego "Faktów TVN". Nagranie, które zamieścił poseł, wygląda jak prawdziwy serwis informacyjny. Teraz polityk zwraca uwagę na zagrożenia z tym związane.
Filip Kaczyński
facebook.com/filipkaczynskiposel

W ostatnim czasie w mediach pojawiały się informacje o redukcjach w redakcjach należących do Paramount Skydance. Te sugerowały, że podobne zmiany mogą wkrótce dotknąć TVN i TVN24 po ich przejęciu. Na te spekulacje odpowiedział poseł PiS Filip Kaczyński, który 1 kwietnia postanowił nawiązać do możliwych zmian w TVN w swoim primaaprilisowym żarcie.

Zobacz wideo Program Młynarskiej w TVN Style tylko podżegał konflikty? "Manipulacyjne i fałszywe"

Poseł PiS "szefem Faktów TVN"? Prima aprilis z wykorzystaniem AI

Na nagraniu wygenerowanym przy użyciu sztucznej inteligencji opublikowanym przez Kaczyńskiego, Grzegorz Kajdanowicz ogłaszał, że to właśnie Kaczyński przejmuje stery nad programem "Fakty" TVN. W materiale wideo widoczne było studio przypominające to z głównego programu informacyjnego stacji, a także charakterystyczne dla TVN24 paski i belki. Uważni widzowie mogli jednak zorientować się, że chodzi o primaaprilisowy żart - "Fakty" TVN emitowane są wyłącznie w TVN i TVN24 Bis.

Towarzyszący nagraniu wpis posła wyrażał jego stanowczość. "Nie będzie łatwo się z wami pożegnać, ale cel wymaga tego poświęcenia. Teraz przede mną nowe wyzwania! Walka o prawdę w mediach!" - mogliśmy przeczytać.

Reakcje internautów były mieszane. Niektórzy dostrzegli, że nagranie powstało przy pomocy AI, inni jednak uwierzyli w treść żartu. "Gratuluję. Będzie tak jak w TVN, czyli rzeczowe dziennikarstwo i dodatkowo balans prawicowo-liberalny", "I tak trzymać. Wreszcie coś prawdy będzie" - pisali.

Poseł PiS opublikował nagranie stworzone przez AI. Teraz ostrzega przed dezinformacją

Wirtualne Media postanowiły skontaktować się z autorem nagrania. Poseł Kaczyński przyznał w rozmowie, że choć nagranie miało na celu rozbawić internautów w ten wyjątkowy dzień, tego typu treści niosą realne zagrożenie. - Oczywiście nie powinno i to jest wielkie zagrożenie dla newsów w przyszłości i w ogóle dezinformacji, ale dziś można. Oczywiście zdementuję to jutro - poinformował.

Wspomniany portal przypomniał, że żart posła pojawił się w czasie, gdy Polska jest szczególnie narażona na dezinformację, w tym działania pochodzące z Rosji, a także różnego rodzaju oszustwa w internecie, które podszywają się pod prawdziwe programy telewizyjne.

Więcej o: