Kilka tygodni temu stacji TVN wyemitowała długo wyczekiwany finał "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Widzowie mieli nadzieję, że Kasi Zawidzkiej i Maciejowi Walkowiakowi uda się stworzyć silny i trwały związek, ale ostatecznie para postanowiła się rozstać i koniec końców żadne z małżeństw stworzonych w eksperymencie nie przetrwało. Maciej jeszcze przed finałem postanowił zrezygnować z programu, ale nadal chciał budować relację z Kasią. Dlaczego się nie udało? Uczestniczka matrymonialnego show TVN otworzyła się na temat rozstania w najnowszym wywiadzie.
Kasia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pojawiła się ostatnio na kanale "cojapacze". W trakcie wywiadu przyznała, że przyczyną rozstania z Maciejem była przede wszystkim dzieląca ich odległość oraz brak głębszych uczuć. - Nie pojawiły się miłość, uczucie, coś takiego, co by było na tyle silne, żeby dało nam taki napęd do tego, żeby budować coś. Z racji odległości, bo w związku z niektórymi sytuacjami zawodowymi Maćka, on musiał w Poznaniu zostać przez kolejnych kilka miesięcy, więc nasze małżeństwo byłoby takie weekendowe - wyznała.
Kasia przyznała, że dodatkowym utrudnieniem było to, że jej partner był bardzo powściągliwy w wyrażaniu uczuć. Wspomniała o nagrywanych w programie setkach, w których uczestnicy wypowiadają się na temat danej sytuacji w odosobnieniu. Zobaczyła je dopiero podczas emisji i była zaskoczona, jak Maciej się o niej wypowiadał. - Ja te wszystkie jego setki to widziałam tak samo, jak telewidzowie, dopiero w telewizji. I ja też byłam czasami zaskoczona tym, jak on ładnie o mnie mówił. Oglądając to, jak wy, to też bym takie wnioski wysnuła - podkreśliła, nawiązując do tego, że w programie Maciej wyrażał chęć pozostania w małżeństwie.
Do rozstania pary doszło około miesiąc przed emisją programu w telewizji. Jak się okazało, Kasia wyczuwała, że coś jest nie tak i postanowiła przeprowadzić poważną rozmowę z partnerem. W wywiadzie wyznała, że gdyby nie skonfrontowała Macieja z sytuacją, prawdopodobnie ich relacja bez sensu by się przeciągała. - Rozmowę taką poważną to zaczęłam ja. Zaczęłam zauważać pewne rzeczy, w sensie kobiety czują po prostu, jak się facet zaczyna wycofywać. Pociągnęłam trochę za język i przyznał, że nie ma tego czegoś po prostu. I na dłuższą metę nie jest w stanie budować czegoś na odległość - wyznała Kasia. - Podejrzewam, że skoro nie chciał ze mną być, to w końcu by musiał to powiedzieć sam od siebie, tylko nie wiem, czy nie byłoby to przeciągane po prostu dalej niepotrzebnie - dodała.
Kasia opowiedziała także o tym, że kiedy dowiedziała się o braku uczuć ze strony Macieja, była zaskoczona nie tylko samym wyznaniem, ale także tym, że mężczyzna chce od razu zakończyć ich relację. - Moja pierwsza reakcja, to byłam zaskoczona. Czułam już, że coś się tam dzieje, ale nie sądziłam, że sobie nie damy szansy na to nawet, żeby chociaż spróbować być tym małżeństwem na odległość. Pamiętam, nawet się tak zaśmiałam ''już?''. Chociaż nie wiem, ''myślałam, że chociaż do października?'' - rzuciłam. ''Zobaczmy''. Ale nie, no to nie - wyjawiła.
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"
Karol Nawrocki przemówił z okazji roku prezydentury. "Błyskotliwie nie jest"
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Księżniczka musi iść do wojska. Tyle czasu spędzi w armii
Bliżej jej do Kwaśniewskiej niż do Dudy, ale Nawrocka buduje własny styl. To był rok przełomu
Zarzucili Lewandowskiej, że "zostawiła" córki i zajęła się swoimi sprawami. A mnie zastanawia jedna rzecz
Tak żona Morozowskiego pożegnała go w nekrologu. "Trudno się z tym pogodzić"
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"