Prokurator przekazał nam nowe wieści ws. Litewki. "Myślę, że to jest kwestia najbliższych kilku dni"

Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci Łukasza Litewki trwa. Prokuratura czeka na kluczowe ekspertyzy i wyniki badań, które mogą rzucić nowe światło na okoliczności wypadku. Wiadomo, kiedy można się ich spodziewać.
Łukasz Litewka
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl, Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
  • 23 kwietnia doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka
  • Prokuratora wciąż bada szczegóły zdarzenia
  • 4 maja prokurator Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe Bartosz Kilian zdradził nam, na jakim etapie obecnie jest śledztwo. W ciągu najbliższych dni mamy poznać pierwsze wyniki zleconych badań

Sprawa śmierci Łukasza Litewki wciąż jest szczegółowo badana przez śledczych. Do tragicznego wypadku doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej - odcinku między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Łukasz Litewka został śmiertelnie potrącony przez 57-letniego kierowcę. Na jakim etapie jest śledztwo? W rozmowie z Plotkiem prokurator Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe Bartosz Kilian opowiedział o jego szczegółach. 

Zobacz wideo Pogrzeb Łukasza Litewki. Poruszające przemówienie księdza

Prokuratura bada okoliczności wypadku z udziałem Łukasza Litewki. Wiadomo, kiedy mogą pojawić się nowe informacje 

W rozmowie z Plotkiem prokurator Bartosz Kilian przekazał, że na ten moment nie spłynęły jeszcze wszystkie ekspertyzy, które zlecono na samym początku śledztwa. - Czekamy i na opinię posekcyjną, i na ekspertyzy dotyczące urządzeń elektronicznych, które zabezpieczyliśmy od uczestników wypadku. Czekamy również na dane z toksykologii - zarówno pokrzywdzonego, jak i podejrzanego w tym wypadku. Są to tak szeroko zakrojone badania, że wymagają jeszcze trochę czasu - tłumaczył.

Równolegle prokuratura zabezpieczyła zapisy z monitoringu na szlakach przejazdu obu uczestników zajścia. - Mamy zabezpieczone pewne nagrania, będą one niewątpliwie pomocne w zawiązaniu tego przedziału czasowego związanego stricte z samym wydarzeniem. Na pewno pozwolą uzupełnić ustalenia w zakresie tego, w jaki sposób osoby te zachowywały się bezpośrednio przed zajściem - dodał Bartosz Kilian.  

Zapytaliśmy również, kiedy mniej więcej można spodziewać się pierwszych wyników. - Monitorujemy to oczywiście, systematycznie dopytując instytucje specjalistyczne, którym to zleciliśmy. Myślę, że to jest kwestia kilku najbliższych dni. Mam nadzieję, że uda się uzyskać coś do końca bieżącego tygodnia. Tutaj prokurator referent nałożył klauzulę pilności na wszystkie te badania. Liczymy, że biegli wywiążą się możliwie najszybciej ze swoich obowiązków - przekazał nam prokurator.  

Wiadomo, co 57-letni kierowca robił w dniu wypadku 

Niedawno prokuratura poinformowała, że udało się ustalić, co sprawca wypadku robił przed tragicznym zdarzeniem. 57-latek przez cały dzień był w pracy. "Nie uciekł z niej ani nie wyszedł wcześniej. Pracował pełny wymiar godzin. Był już po pracy, zakończył ją" - przekazał prok. Bartosz Kilian w rozmowie z "Faktem".  Wiadomo również, że zgłoszenie o wypadku wykonano z jego telefonu, choć po pomoc zadzwonił świadek zdarzenia. Informacje dotarły do policji o godzinie 13:17. 

Więcej o: