Wielkimi krokami zbliża się nowa edycja "Tańca z gwiazdami", która już rozgrzewa emocje widzów do czerwoności. Wszystko za sprawą uczestników, którzy będą pląsać na parkiecie. Okazuje się bowiem, że tym razem stacja Polsat ostro walczy o naprawdę duże gwiazdy. Wiadomo, że w show wystąpią: Ewa Minge, Maja Bohosiewicz, Tomasz Karolak i Michał Czernecki. Za kulisami plotkowało się też o obecności Sebastiana Fabijańskiego w polsatowskim programie. Wiemy, czy to prawda!
Sebastian Fabijański udowodnił już, że jest człowiekiem orkiestrą. Gra i rapuje, a do tego zestawu brakuje już tylko tańca. Można więc podejrzewać, że fani Sebastiana Fabijańskiego chętnie zobaczyliby go na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Niestety, okazuje się, że będą musieli trochę na to poczekać, bo jak udało się nam dowiedzieć, aktor nie planuje pojawić w tegorocznej edycji show.
- Nie było propozycji, żeby Sebastian Fabijański wystąpił w tej edycji "Tańca z gwiazdami". Wprawdzie w mediach pojawiły się głosy, że dobrze by było, żeby zatańczył, najlepiej z Agnieszką Kaczorowską, ale to nie ma nic wspólnego z prawdą. Przekazy medialne są fałszywe. Proponowaliśmy Sebastianowi udział w poprzednich edycjach, ale to odrzucał. Wydaje mi się, że chce po prostu skupić się na karierze filmowej i nie widzi dla siebie miejsca w takim formacie - powiedział nam informator.
Bez wątpienia nazwiskiem, które rozgrzewa najbardziej w kontekście "Tańca z gwiazdami", jest Marcin Rogacewicz. Już od dawna internauci podejrzewali, że pojawi się w show, i to u boku Agnieszki Kaczorowskiej, z którą łączy go coś więcej. Został bowiem przyłapany przez paparazzi na jednoznacznych czułościach z aktorką. Serwis Pudelek dowiedział się, że Rogacewicz zgodził się już na udział w polsatowskim programie. - Negocjacje trwały bardzo długo, ale ostatecznie dał się przekonać. Cieszymy się, że stworzy duet z Agnieszką Kaczorowską. Już teraz ich relacja budzi ogromne emocje, co z pewnością przełoży się również na zainteresowanie programem - zdradził informator.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!