Iwona Guzowska jest jedną z uczestniczek programu "Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory". Na antenie TVN-u doszło do osobistego wyznania sportsmenki. Guzowska wróciła pamięcią do czasów wczesnego dzieciństwa. Okazuje się, że została porzucona w szpitalu.
W programie "Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory" znani sportowcy rywalizują ze sobą i przekraczają granice swoich specjalizacji. Jest to także pretekst do tego, że opowiedzieć o trudnych doświadczeniach i historiach ze swojego życia. Na bolesne wyznanie zdecydowała się Iwona Guzowska. - Gdy się urodziłam, zostałam porzucona. Przez pierwsze osiem miesięcy mojego życia byłam w szpitalu, ponieważ ciężko zachorowałam. Z braku miłości. I w wieku ośmiu miesięcy zostałam adoptowana (...). Przez większość życia żyłam z takim przekonaniem, że ja nie zasługuję na to, żeby tu być. No bo, wiesz, przychodzisz na świat, nikt na ciebie nie czeka. Nikt ciebie tu nie chce i nie jesteś tego świadomy, więc nie wiesz, dlaczego traktujesz siebie tak surowo, tak bezwzględnie - powiedziała sportsmenka.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Iwona Guzowska po karierze w kickboxingu zajęła się polityką. Zniknęła z Sejmu i dziś pomaga innym
Co więcej, okazuje się, że Iwona Guzowska o tym, że została adoptowana, dowiedziała się od kolegów z podwórka. Mistrzyni świata w kickboxingu poruszyła ten temat w rozmowie z Plejadą. - Miałam wtedy kilka lat, bawiłam się z dziećmi na podwórku i to od nich usłyszałam, że jestem znajdą. Zaryczana wbiegłam na czwarte piętro i poskarżyłam się mamie, jakie straszne rzeczy wygadują moi koledzy. Ona mnie przytuliła, wzięła na kolana, otarła moje łzy i powiedziała, że to prawda - powiedziała Iwona Guzowska. Sportsmenka nie ukrywa, że w tamtym okresie czuła się gorsza. - Pewnie, że się czułam. Zwłaszcza wtedy, gdy słyszałam od ciotki, że wyrośnie ze mnie co najwyżej złodziejka. Albo, gdy mówiono mi, że jestem nikomu niepotrzebna. Był czas, kiedy cholernie mnie to bolało. Zwłaszcza wtedy, gdy byłam nastolatką i szukałam swojej bandy. Zależało mi na tym, by przynależeć do grupy rówieśniczej i być akceptowana - dodała.
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy