"Taniec z gwiazdami". Prowadzący zaskoczyli rozpoczęciem. Nawiązali do głośnej afery. "Rozumiemy żal"

W niedzielę 14 kwietnia wyemitowano siódmy odcinek uwielbianego przez widzów programu "Taniec z gwiazdami". Tym razem prowadzący zaskoczyli rozpoczęciem. Nawiązali w nim do głośnej afery sprzed tygodnia. Co powiedzieli?

Poniższy tekst powstał przed szczegółowymi ustaleniami o przestępczej przeszłości Dagmary Kaźmierskiej, o których przeczytacie pod tym linkiem. Tę informację zamieszczamy pod każdym artykułem o Dagmarze Kaźmierskiej w całej Gazeta.pl.

Nie da się ukryć, że poprzedni odcinek "Tańca z gwiazdami" wywołał ogrom emocji. Wówczas z programem pożegnali się Aleksander Mackiewicz i Izabela Skierska - to właśnie ta para zdaniem wielu uważana była za faworytów. W programie pozostała natomiast Dagmara Kaźmierska i Marcin Hakiel. Taki obrót spraw wprowadził w osłupienie nie tylko jurorów, ale i widzów zgromadzonych w studiu. Aby okazać rozczarowanie, publika po prostu zaczęła buczeć. Swoje pięć groszy dorzucili także internauci, którzy uważają, że "królowa życia" dobrowolnie powinna wycofać się z produkcji. To nie pozostało bez echa. W nowym odcinku prowadzący odnieśli się do zaistniałej sytuacji. 

Zobacz wideo Czy klątwa Chajzerów istnieje? Kto ma największe szanse na zwycięstwo? [Vlog z "Tańca z Gwiazdami"]

"Taniec z gwiazdami". Prowadzący zaskoczyli nietypowym rozpoczęciem. Nawiązali do sytuacji z poprzedniego odcinka 

Sytuacja sprzed tygodnia na tyle poruszyła widzów, że w nowym odcinku prowadzący Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz postanowili do niej nawiązać. - Tydzień temu pożegnaliśmy Aleksa Mackewicza i Izabelę Skierką. Pomimo tego, że za ich sambę jurorzy dali aż 38 pkt, nie udało im się awansować do kolejnego odcinka. To był ich ostatni taniec w programie - zaczęła Paulina Sykut-Jeżyna. Po czym wtrącił się Krzysztof Ibisz: 

Rozumiemy żal, który w związku z tą sprawą wyraziliście w sieci, ale przypominamy, że to głównie od was zależy, która para przechodzi dalej, a która żegna się z programem. Oceny jurorów są ważnym elementem, ale to liczba waszych głosów decyduje o ostatecznym wyniku

- dodał prezenter. Po zdjęcia dotyczące tematu zapraszamy do naszej galerii w górnej części artykułu. 

"Taniec z gwiazdami". Paulina Sykut-Jeżyna ze specjalnym apelem do widzów 

Na koniec komunikatu Paulina Sykut-Jeżyna zaapelowała do widzów. Prezenterka nakłaniała ich, by nie wahali się chwytać za telefony i oddawać głosy, ponieważ to odgrywa niekwestionowaną rolę w finalnym werdykcie. - Dlatego apelujemy do was. Głosujcie koniecznie na pary, które chcecie zobaczyć w kolejnych odcinkach. Linie są już otwarte. Wysyłajcie SMS-y lub głosujcie w aplikacji "Tańca z gwiazdami". Im więcej głosów na parę, tym większe prawdopodobieństwo, że zobaczycie ją w kolejnym odcinku - powiedziała. ZOBACZ TEŻ: Iwona Pavlović rozczarowana "Tańcem z gwiazdami". Wszystko przez zamieszanie z Kaźmierską. "Mam żal o to".

'Taniec z gwiazdami''Taniec z gwiazdami' KAPiF

Oglądacie "Taniec z gwiazdami"?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.