Maciej Pela opowiedział o trudach codzienności po rozwodzie. "Jestem praktycznie sam"

W najnowszym wywiadzie Maciej Pela opowiedział o wyzwaniach, z jakimi mierzy się na co dzień. Tancerz przyznał, że łączenie pracy zawodowej z opieką nad córkami bywa wymagające, zwłaszcza że w codziennych obowiązkach musi radzić sobie bez wsparcia bliskich.
Maciej Pela
Fot. KAPiF.pl

Od rozstania Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli minęło już trochę czasu. Tancerka zdążyła sobie ułożyć życie u boku Marcina Rogacewicza. Pela na razie pozostaje singlem - skupia się na pracy i wychowywaniu córek. W najnowszym wywiadzie 36-latek zdradził, że łączenie obowiązków zawodowych z opieką nad dziećmi jest dla niego sporym wyzwaniem, tym bardziej że w Warszawie nie ma nikogo, kto mógłby mu w tym pomóc. 

Zobacz wideo Pelę spotykał hejt za to, że został w domu z córkami. Mówi o przykrych komentarzach

Maciej Pela opowiedział o swojej codzienności. Nie jest mu łatwo

"Największym wyzwaniem dla mnie jest zorganizowanie tego czasu tak, aby móc realizować się zawodowo i poświęcać czas córkom" - zaczął w rozmowie z "Faktem" Pela. Jego rodzina mieszka poza stolicą, więc na co dzień może polegać tylko na sobie. "W Warszawie jestem praktycznie sam, nie mam partnerki, z którą tworzyłbym patchworkową rodzinę i dzięki temu wygospodarował trochę czasu po południu, a dziadkowie mieszkają wiele kilometrów stąd" - tłumaczył. 

W innym wywiadzie zdradził, że praca instruktora tanecznego wiąże się z pewnymi niedogodnościami. Lekcje są prowadzone zazwyczaj po południu, co dodatkowo komplikuje sprawę. "Nie chcę tracić czasu z dziewczynkami, zatrudniać opiekunki i prowadzić zajęcia też w tygodniu mojej opieki. Te dni, kiedy mam taki tydzień pracy, są wypełnione od rana do wieczora. (...) Po prostu trzeba dobrze zaplanować grafik" - tłumaczył w rozmowie z tvn.pl. 

Maciej Pela po rozstaniu skorzystał z pomocy terapeuty. "Miałem stany lękowe" 

Niedawno Maciej Pela pojawił się w podcaście "Galaktyka Plotek". Tam otworzył się na temat rozstania i najtrudniejszych momentów tuż po zakończeniu relacji z Kaczorowską. Tancerz wyznał, że w pewnym momencie zdecydował się skorzystać z pomocy terapeuty. - To była terapia, sesje terapeutyczne i farmakoterapia. Ja o tym głośno mówię, że leki są dla ludzi, terapia jest dla ludzi i nie trzeba się bać. (...) Miałem stany lękowe, dostałem odpowiednie leki, odpowiednią dawkę, brałem te leki przez jakiś czas, schodziłem z nich i nie muszę do nich wracać - opowiadał. 

Więcej o: