"Jeden z dziesięciu" to teleturniej, który emitowany jest w telewizji od niemal trzech dekad. Jego gospodarzem jest niezawodny Tadeusz Sznuk. Program cieszy się niesłabnącą popularnością i zamiłowaniem wśród widzów. W najnowszym odcinku mieliśmy okazję śledzić poczynania pana Arkadiusza. Mężczyzna dosłownie zmiażdżył konkurencję, zostawiając pozostałych oponentów daleko w tyle. Pobicie rekordu było na wyciągnięcie ręki.
17. odcinek 141. edycji "Jeden z dziesięciu" zapisał się już w historii programu. Do finału zakwalifikowała się trójka uczestników - pan Arkadiusz, pan Józef i pan Krzysztof. Arkadiusz Kopeć w pierwszym i drugim etapie gry zachował wszystkie szanse, a w finale poprawnie odpowiedział prawie na każde pytanie, po każdym kolejnym wyznaczając sam siebie. Pozostawił oponentów w szoku. Mężczyzna osiągnął znakomity wynik.
By mieć pewność gry w Wielkim Finale, musiał zdobyć co najmniej 131 punktów, co udało mu się zrobić bez najmniejszego problemu. - Pan Arkadiusz ma już imponujące 433 punkty - dodał Tadeusz Sznuk, nie ukrywając podziwu. Uczestnik oczywiście wygrał, nie dając najmniejszych szans pozostałym finalistom odcinka. Pan Arkadiusz pomylił się tylko raz i zgarnął 693 punktów. Doliczono również punkty za zachowane szanse, co łącznie dało 713 punktów. Pan Arkadiusz zajął też pierwsze miejsce na liście zwycięzców. Wcześniej Artur Baranowski dał się poznać jako legenda teleturnieju. Zgromadził rekordową, maksymalną do zdobycia w jednym odcinku liczbę 803 punktów za 40 pytań. Zwycięzcy odcinka nie udało się pobić Baranowskiego, ale było bardzo blisko.
Dziś gwiazdą jest pan Arkadiusz, który zdobył 693 punkty, a kiedy doliczymy graczom punkty za zachowane szanse, to punktów zdobył 713 i wygrał dzisiejszy odcinek, zajmuje pierwsze miejsce na liście zwycięzców
- dodał prowadzący.
Uczestnik brał już udział w teleturnieju, a w 2020 roku był nawet zwycięzca Wielkiego Finału 117. edycji, zdobywając 605 punktów oraz wszystkie nagrody. Z jego wizytówki na stronie teleturnieju można dowiedzieć się, że Kopeć jest emerytowanym nauczycielem fizyki i informatyki. Zawsze lubił rozwiązywać krzyżówki i quizy, dlatego zgłoszenie do teleturnieju było dla niego czymś naturalnym. Ma żonę i nie potrafi obejść się bez książek, telewizji i internetu. Jako swoje największe osiągnięcie życia podaje wygraną w "Wielkiej Grze" i w "Jednym z dziesięciu". Żałuje, że ta pierwsza nie jest już emitowana. Z pewnością zgłosiłby się do nowej edycji. Ogromne gratulacje! Więcej zdjęć znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Joanna Racewicz wzięła ślub z samą sobą. Polały się łzy. "Ja. Panna młoda"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Ślub Taylor Swift był "w złym guście"? Polka z Nowego Jorku mówi o "zagraniu pod publikę"
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Małgorzata Kalicińska wspomina ostatni rok życia męża. "Lekarz kazał mi coś ze sobą zrobić"
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
Lewandowska wygadała się o planach na przyszłość. "Kiedy Robert zakończy karierę..."