Tomasz Klimkowski dał się poznać w dziewiątej edycji "Rolnik szuka żony". Szybko zyskał sympatię widzów, a już podczas emisji związał się z Kasią. Zakochani kontynuowali relację jeszcze przez kilka miesięcy po zakończeniu miłosnego show. Później nagle poinformowali o rozstaniu. Choć związek nie przetrwał, uczestnik zyskał spore grono fanów i odbiorców w mediach społecznościowych. Swoje zasięgi postanowił wykorzystać, by bardziej przybliżyć internautom życie rolników na polskiej wsi. Kiedy zaczęły się protesty rolników, Tomasz bez wahania do nich przystąpił. Teraz relacjonuje, co dzieje się w samym centrum Warszawy.
Tomasz zgromadził pokaźne grono internautów m.in. na Instagramie, gdzie obserwują go ponad 62 tysiące osób. Od jakiegoś czasu rolnik próbuje także swoich sił na Youtubie, gdzie prowadzi programy o tej samej tematyce. Rolniczy influencer postanowił przybliżyć odbiorcom także ideę ostatnich protestów. 27 lutego ruszył do Warszawy z tysiącami innych właścicieli gospodarstw.
Dopiero 9:40, a już jest nas dużo - napisał Tomasz na InstaStories.
Pokazał także, jak wygląda Plac Defilad przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Już przed godziną 10:00 zgromadziły się tam setki rolników. Uzbrojeni w kamizelki odblaskowe i biało-czerwone flagi gospodarze z całej Polski zaczęli maszerować po centrum jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem protestu. Kadry z tego dnia możecie zobaczyć w naszej galerii.
To, czego przede wszystkim domagają się rolnicy to wymogi Wspólnej Polityki Rolnej, narzuconej przez Unię Europejską i zaprzestanie importu taniej i kiepskiej jakości żywności z Ukrainy. Od początku lutego rolnicy w całej Polsce relacjonują i pokazują, że produkty przywożone zza wschodniej granicy nie przechodzą potrzebnych kontroli. W internecie krążą obrazki z transportu np. spleśniałej kukurydzy. Tomasz z programu "Rolnik szuka żony" odniósł się do sytuacji w rozmowie z Wirtualną Polską. - Oczywiście bardzo ważnym tematem jest kwestia importu zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy. I, żeby była jasność, nie chcę tu głosić żadnych antyukraińskich poglądów. Uważam, że temu krajowi trzeba pomagać, toczy przecież wojnę, ale z punktu widzenia rolników sytuacja wygląda tak, że skończył się etap pomagania, a zaczęło się robienie biznesów. Zarabiają na tym nie zwykli ludzie, ale wielcy potentaci, właściciele tamtejszych gigantycznych holdingów - powiedział. Protest generalny w centrum Warszawy ma być największym od lat.
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym
Rafał Brzozowski zaśpiewał głosem Zbigniewa Wodeckiego, a widzowie oniemieli. "To aż niemożliwe"
KaRRamBa walczy o zdrowie i prosi o wsparcie finansowe. "Muszę schować dumę do kieszeni"
Ohme broni Szelągowskiej. Mówi o "paleniu na stosie". Dalej jeszcze mocniej. "Nie widzę w tym problemu"
Podróżnik z Indii odwiedził Polskę i nie krył zaskoczenia. "Nie tego się spodziewałem"
Marcela Leszczak nie lukruje rzeczywistości przed rozwodem z Koterskim. "Rozpadam się w mak"
Chajzerowie ledwie wzięli ślub, teraz wspólny wywiad w TV. Od razu padło niewygodne pytanie
Tak dziś wygląda Basia z "Ojca Mateusza". Po metamorfozie trudno ją rozpoznać