"Pytanie na śniadanie". Robert El Gendy ma egipskie korzenie. Kim jest nowy prezenter? "Genów nie oszukasz"

Robert El Gendy został nowym prowadzącym "Pytania na śniadanie". Widzowie TVP doskonale go znają. Kim jest prywatnie prezenter śniadaniówki? Poznajcie go bliżej.

Klaudia Carlos i Robert El Gendy to od niedawna nowa para prowadzących "Pytania na śniadanie". Oboje są już doskonale znani widzom TVP. El Gendy do września 2022 roku był jednym z prowadzących śniadaniowego programu, ale zwolniono go, kiedy stery przejęła Joanna Kurska. Z Telewizją Polską związany jest od 24 lat. Występuje m.in. w serialu "Komisarz Alex" i prowadzi pasmo "Wstaje Dzień" w TVP Info. 21 stycznia nowi prowadzący zadebiutowali na antenie TVP2. -  To pierwszy taki program, w którym wspólnie możemy powitać państwa w niedzielę o poranku. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i mamy wielką nadzieję, że zyskamy państwa sympatię - zaczęła Carlos. - Drodzy państwo, jesteście być może zaskoczeni tym oto układem, bo w takiej konfiguracji jeszcze nie byliśmy. Jest nam niezmiernie miło, że możemy powitać was w tym programie. Przyznam szczerze, że czuję się, jakbym wrócił z dalekiej podróży. Jest i wielka ekscytacja, ale i jeszcze większa trema - dodał El Gendy. Jak im poszło? Z reakcjami widzów możecie zapoznać się tutaj. Poznajcie bliżej nowego prowadzącego programu telewizyjnej dwójki. 

Zobacz wideo Szelągowska o pracy w TVP. Rozważa powrót po przejęciu władzy przez rząd Tuska?

"Pytanie na śniadanie". El Gendy często bywa w Egipcie. "Genów się nie oszuka, prawda?"

Robert El Gendy urodził się w Olszytnie, ale pierwsze lata życia spędził w Kairze. Jego ojciec jest Egipcjaninem, a mama Polką. Rodzice prezentera poznali się podczas studiów w Moskwie. Kiedy postanowili się rozstać, Robert wrócił z mamą do Polski, ale często bywa w Egipcie. Nowego prezentera "Pytania na śniadanie" z ojcem łączą bardzo bliskie relacje. "Mokhtar albo inaczej Abu Sharif, czyli mój tata. Kocham tego staruszka! Żyjemy tak daleko od siebie, w dwóch skrajnie różnych światach i wierzę, ale coraz częściej widzę, jak bardzo jesteśmy podobni do siebie - nie tylko fizycznie. Genów się nie oszuka, prawda?" - napisał na Instagramie. W jednym z wpisów na Instagramie El Gendy przyznał, że jest maminsynkiem. W 2019 roku prezenter uratował życie swojej wówczas 73-letniej mamie, która doznała udaru podczas robienia zakupów. Dzięki szybkiej reakcji od razu powiadomił odpowiednie służby. - Udar można rozpoznać i wtedy trzeba działać natychmiast (...) ja ku przestrodze będę przypominał historię mojej mamy. Zawsze odbierajcie telefony od rodziców - wyznał w rozmowie z serwisem Jastrząb Post.

Robert El Gendy z ojcemRobert El Gendy z ojcem fot. instagram.com/robertelgendy_

"Pytanie na śniadanie". El Gendy rozstał się z wieloletnią partnerką. "Nie życzę nikomu, żeby przeżywał coś takiego"

Robert El Gendy jest ojcem trzech synów, Maćka, Kuby i Oliwiera. Niedawno rozstał się wieloletnią partnerką, Agatą, która jest mamą chłopców. W rozmowie z Pudelkiem przyznał, że to nadal bolesny dla niego temat. - Proszę wybaczyć, ale nie chcę babrać się w moim życiu prywatnym, które mnie zaskoczyło i przewróciło się do góry nogami w ostatnich dwóch latach. Jest to wciąż bolesne i chciałbym też uszanować z uwagi na dzieci i życie prywatne Agaty, która jest dla mnie ważną osobą, mamy dobry kontakt, którego nie chciałbym nigdy stracić. Nie życzę nikomu, żeby przeżywał coś takiego. To są takie kwestie, po których człowiek czasem może się nie podnieść, dlatego biorąc pod uwagę, że w grę wchodzą dzieci i druga strona, zamknijmy ten temat raz na zawsze (...) Moje serce zostawię sobie. Człowiek, który ma jakieś doświadczenia, powinien wiedzieć, że powinno się chronić swoje emocje, które są czasem zaskakujące - wyznał. El Gendy chętnie pokazuje synów w mediach społecznościowych. Nowy prowadzący "Pytania na śniadanie" fotografuje, jak pomaga im w lekcjach i wspólnie przygotowują posiłki. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Robert El Gendy z synamiRobert El Gendy z synami fot. Instagram.com/robertelgendy_

 
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.