"Pytanie na śniadanie". Zabawna wpadka prowadzącej. Widzowie nie powinni tego usłyszeć

Ostatnio widzowie TVP byli świadkami incydentu z udziałem prowadzącej "Pytanie na śniadanie". Prezenterka myślała, że jej nie słychać i powiedziała kilka słów za dużo.

Zabawne sytuacje to nieodłączna część programów nadawanych na żywo. Przekonali się o tym widzowie jednej z najbardziej popularnych śniadaniówek - "Pytanie na śniadanie". Prowadzącym odcinka był Robert Koszucki, znany z roli doktora Konicy w serialu "Na dobre i na złe". Towarzyszyła mu Małgorzata Opczowska, która jest z wykształcenia prawniczką, ale od ponad trzech lat spełnia się w roli prezenterki. Tym razem prowadząca zaliczyła niemałą wpadkę na wizji. Więcej zdjęć prezenterów znajdziesz galerii na górze strony.

Zobacz wideo Iza Krzan gotowa na wywiad ze Smaszcz w "Pytaniu na śniadanie". Szykuje się na ślub Cichopek?

Zabawny incydent w "Pytanie na śniadanie" 

Małgorzata Opczowska w piątkowym wydaniu śniadaniówki poprowadziła sekcję "Czerwony Dywan", w której komentuje najnowsze plotki ze świata show-biznesu. Jednym z tematów był, zaplanowany na 10 grudnia, głośny finał dziesiątej edycji "Rolnik szuka żony". Widzowie zobaczyli zwiastun tego wydarzenia, a w tle niespodziewanie usłyszeli głos prezenterki. Opczowska zapytała dwukrotnie - Jest też fundator nagrody? - Jak można się domyślić, doszło do błędu technicznego, który w kilka sekund został naprawiony. Wszystko wróciło do normy i prezenterka zapowiedziała konkurs SMS-owy. Uczestnicy mogli wygrać bony do sklepów fundatora nagrody.

 

Kultowe wpadki w programie "Pytanie na śniadanie"

To nie pierwszy raz, gdy w "Pytaniu na śniadanie" coś poszło niezgodnie z planem. Jedną z najbardziej zapamiętanych wpadek w programie był występ Pana Ząbka. Ówczesna prowadząca Marzena Rogalska wzięła udział w pokazie magika. - Nie robię jej po raz pierwszy. Robię ją po raz drugi. - powiedział przed wykonaniem sztuczki. Żartobliwe słowa o małym doświadczeniu mężczyzny niestety okazały się być prawdą. Chwilę po rozpoczęciu pokazu widzowie programu usłyszeli krzyk przerażonej Rogalskiej. Dłoń dziennikarki przebił bardzo duży gwóźdź i na wizji polała się krew. Ta wpadka zdecydowanie zostanie w pamięci widzów na zawsze. Małe faux-pas zaliczył także niedawno Maciej Kurzajewski, który spoglądał za kadr, a później nagle zniknął z ekranu. Całe szczęście po kilku minutach wrócił kontynuować program. ZOBACZ TEŻ: Wpadka w "Dzień dobry TVN". Błyskawiczna reakcja Doroty Wellman. "Wycieraj mi buty!"

Więcej o:
Copyright © Agora SA