W "Hotelu Paradise" trwa finałowy tydzień, a ostatni odcinek widzowie obejrzą w czwartek 9 listopada. To oznacza, że w programie zostały już tylko trzy pary. Tuż przed finałem odpadnie jeszcze jedna z nich. Póki co nie wiadomo, kto to będzie, lecz fani mają już swoich faworytów. O główną nagrodę walczą Kori i Jacek, Oliwia i Paweł oraz Justyna i Roch. W ostatnim odcinku odpadli Tori i Krzysiek, co spotkało się z pozytywną reakcją internautów. Jeden z uczestników został zapytany przez internautów o finał. Okazuje się, że na zakończenie widzów czeka sporo emocji.
Program był nagrywany jakiś czas temu, a uczestnicy zdążyli już wrócić do domu i zacząć rozkręcać swoją popularność w mediach społecznościowych. Wielu z nich jest regularnie wypytywanych przez fanów o to, co dzieje się na ekranie. Jacek podczas ostatniej sesji Q&A odpowiedział na pytanie internautów, czy finał będzie zaskakujący. Napisał krótko: "Tak, tak, tak", co może świadczyć o tym, że program nie zakończy się tak, jak się spodziewano. Niedawno na ten temat wypowiedział się także Roch, który przyznał, że wszyscy będą zdziwieni. Choć uczestnicy do końca emisji są zobowiązani do zachowania tajemnicy, to fani prześcigają się w teoriach. Wielkim zaskoczeniem byłoby na pewno zwycięstwo Justyny i Rocha, gdyż ten nie cieszy się sympatią widzów i niemal od początku wzbudza największe kontrowersje, m.in. dlatego, że jego brat pracuje w strukturach grupy TVN. Choć Oliwia i Paweł tworzą parę najkrócej, to dziewczyna zyskała dużą sympatię widzów.
Jedyna nadzieja w tym, że wygra Paweł i Oliwka, a Oliwka rzuci kulą. Inaczej sensu tu nie widzę.
Ja kibicuję Oliwce i Pawłowi. Tylko wiem, że to nierealne, żeby wygrali, bo to inni uczestnicy wybierają - czytamy w komentarzach.
W finałowym odcinku zostaną tylko dwie pary, które staną naprzeciwko siebie i będą skazane na łaskę pozostałych uczestników. Wszyscy bohaterowie show zbiorą się jeszcze raz, by zagłosować na tych, którzy ich zdaniem zasługują na wygraną. Para, za którą stanie większa liczba uczestników - zwycięża, lecz to nie koniec. Partnerzy staną na tzw. ścieżce lojalności. Trzymając w rękach dwie szklane kule, będą przesuwać się po polach z wypisanymi kwotami pieniędzy. W każdej chwili jedno z nich może rozbić kulę - wówczas zgarnie całą sumę dla siebie. Kiedy jednak oboje dotrą do głównej nagrody - 100 tys. zł i żadne z nich nie rzuci kulą - dzielą się wygraną po połowie. Finałowy odcinek obejrzycie 9 listopada o godzinie 20.00 na antenie TVN7 i platformie Player.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla