W środowym odcinku "Pytania na śniadanie" u boku Tomasza Kammela pojawiła się Marta Surnik. Nowa prowadząca zaliczyła udany debiut. Uwagę widzów zwróciło jednak coś innego. Oficjalny facebookowy profil programu zalały komentarze oburzonych internautów.
Jesienna aura ostatnio nas nie rozpieszczała. Poranki były naprawdę chłodne, a niskie temperatury nie zachęcały do przebywania na zewnątrz. Brzydka pogoda nie zniechęciła jednak producentów "Pytania na śniadanie". Odcinki porannego programu wciąż nagrywane są w studiu plenerowym. Widzowie nie szczędzili krytyki twórcom śniadaniówki.
W październiku poranny program na dworze? To w ramach oszczędności czy testowania prowadzących, jak sobie poradzą w pracy, w ekstremalnych warunkach?
Ja się dziwię, że oni jeszcze nie schodzą na zapalenie płuc, prowadząc program na otwartym terenie w taki ziąb.
Ciekawi mnie, czy w zimie tez będą prowadzić program na zewnątrz? - pisali internauci.
Wśród komentarzy znalazły się także opinie na temat nowej prowadzącej. Większość widzów była zachwycona Martą Surnik.
Pani Marto, klasa! Przepiękne wystąpienie! Koleżanki z "PnŚ" powinny brać z pani przykład! Uśmiech, który nie schodzi z pani twarzy, to piękna wizytówka!
Marta jako prowadząca - rewelacja! Obyśmy częściej mogli ją oglądać.
Super. Chciałabym częściej widzieć Martę w "Pytaniu na śniadanie" - zachwycali się fani.
Mylicie, że Marta Surnik będzie częściej pojawiać się na antenie?
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"