Aneta i Robert Żuchowscy poznali się dzięki udziale w popularnym programie randkowym, emitowanym na stacji TVN. Zaliczają się do niewielkiego grona osób, które dzięki "Ślubowi od pierwszego wejrzenia" odnalazły miłość i szczęście w życiu. Aneta już od samego początku była pewna tej relacji, nie zwlekała ze zmianą pracy i przeprowadzką do rodzinnego miasta męża. Tuż po zakończeniu szóstej edycji programu, para poinformowała, że spodziewają się dziecka. Mieszko urodził się na początku lutego i stał się oczkiem w głowie rodziców. Niedawno jednak Robert w wywiadzie wyznał, że nie myślał o małżeństwie na poważnie, a do programu podchodził z dużym z dystansem.
Uczestnicy programu randkowego teoretycznie powinni być gotowi na zawarcie poważnego związku. Jak się okazuje, dla Roberta z szóstej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" na początku to wszystko było tylko żartem, o czym opowiedział w rozmowie z serwisem Party.pl.
Podchodziłem do całego eksperymentu z dystansem, żartem - przyznaje Robert Żuchowski w rozmowie z Party.pl.
Za prawdziwy powód zgłoszenia Robert podaje ciekawość pod względem technicznym.
Bardziej byłem ciekawy, jak to się wszystko odbywa technicznie - opowiada Robert Żuchowski w rozmowie z Party.pl.
Spodziewaliście się takiego wyznania?
Program, to tak naprawdę eksperyment. Eksperci mają za zadanie sprawdzić, czy są w stanie dobrać dwójkę pasujących do siebie ludzi. Polska edycja "Ślubu od pierwszego wejrzenia", nie ma najlepszych wyników pod względem trwałości zawartych w programie małżeństw. Mimo to cieszy się ogromną popularnością wśród widzów.
Robert z szóstej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" naprawdę może mówić o szczęściu. Zgłosił się dla żartu, a poznał kobietę, z którą założył rodzinę. Myślicie, że uczestnicy nowej edycji też się szczęśliwie zakochają? Nowy odcinek programu już 27 września o godzinie 21:35, na antenie TVN.
Pierwszy raz obejrzałam "Kogel-mogel". Oczekiwałam "kultowej komedii", dostałam horror psychologiczny
Hołdys nie miał litości dla Nawrockiego i Skolima. "Adekwatny poziom"
To ona ma zastąpić Jabłczyńską w "Nigdy w życiu!". Wyciekło nazwisko
Lady Pank podzielił widzów w Sopocie. Padły mocne słowa pod adresem Janusza Panasewicza
Grochola zabrała głos po aferze wokół nowego "Nigdy w życiu". Komentuje brak Jabłczyńskiej
Justyna, wydaj płytę siostrze! Inaczej nigdy nie przestanie cię szkalować
Myślą, że to córka Grocholi zastąpi Jabłczyńską. "Proszę honorowo zrezygnować i oddać rolę". Jest reakcja Szelągowskiej
20 kg w dół po 60-tce. Nie siłownia ani dieta cud. Dowbor zdradziła swój sekret
Joanna Jabłczyńska ujawnia powód, dla którego nie wraca do "Nigdy w życiu". "Powiem to wprost"