Steczkowska przeczytała o sobie, że "sprzedała duszę". Nie hamowała się w ripoście

Jubileuszowy koncert Justyny Steczkowskiej w Opolu nie przeszedł bez echa. Choć większość widzów była pod wrażeniem show, część internautów doszukiwała się w nim kontrowersyjnej symboliki. Wokalistka szybko odniosła się do tych zarzutów.
Justyna Steczkowska
Youtube @TVP 63. KFPP Opole, Kapif

Justyna Steczkowska była jedną z największych gwiazd tegorocznego festiwalu w Opolu. Wokalistka świętowała wyjątkowy jubileusz - 30-lecie swojej kariery scenicznej. Podczas koncertu przypomniała publiczności swoje najbardziej znane utwory, takie jak "Dziewczyna szamana", "Oko za oko" czy "Stu policjantów", a także wykonała nowsze kompozycje, w tym eurowizyjną "Gaję". Jak zwykle w przypadku Steczkowskiej, jej sceniczny wizerunek i artystyczne pomysły wywołały różne reakcje.

Zobacz wideo Doda wspomina konflikty z Górniak i Steczkowską. "Wiem, że oberwała rykoszetem"

Justyna Steczkowska ostro odpowiedziała krytykowi po występie w Opolu. "Proszę wrócić do szkoły"

Wokalistka zadbała o widowiskową oprawę występu. Na początku koncertu pojawiła się w czerwonym kombinezonie ozdobionym błyszczącymi kamieniami, który podkreślał jej sylwetkę. W trakcie jednego z numerów uniosła się nad sceną, prezentując efektowną, długą czerwoną spódnicę. W dalszej części koncertu założyła stroje znane z występów podczas Eurowizji - obcisły czarny kombinezon oraz skrzydła.

Wielu widzów zachwycało się jej formą wokalną, widowiskowymi akrobacjami i oryginalnymi kostiumami. Nie zabrakło jednak także krytycznych opinii. "Zdolna artystka, niestety sprzedała duszę. Symbolika jest porażająca. Kto wie, ten wie" - napisał jeden z internautów.

Steczkowska nie pozostała bierna. Nie tylko nie zgodziła się z oceną autora komentarza, ale też odniosła się do niej w stanowczy sposób. "Symbolika czego? Bo jeśli chodzi o Minotaura, to proszę wrócić do szkoły i poczytać greckie mity. A o moją duszę proszę się nie martwić, ma się bardzo dobrze" - czytamy.

Ralph Kaminski wrócił do "Gai" Justyny Steczkowskiej. Tak zwrócił się do publiczności w Opolu

Na tegorocznym festiwalu w Opolu pojawił się też Ralph Kaminski. Wokalista zwrócił na siebie uwagę nie tylko jako gospodarz wydarzenia, ale również za sprawą nawiązania do Justyny Steczkowskiej i Eurowizji. - Proszę państwa, w zeszłym roku naszą reprezentantką była Justyna Steczkowska i jej piosenka "Gaja", a wszyscy robiliśmy "Gaja Challenge". Robimy teraz "Pray Challenge" (przypominając tegoroczny występ Alicji Szemplińskiej w konkursie - przyp.red) - kto będzie najdłużej trzymał dźwięk "Pray". (...) Kto wygra, dostanie ode mnie 2 zł! - powiedział.

Jego słowa spotkały się z entuzjastyczną reakcją publiczności. Widzowie chętnie włączyli się do zabawy, przeciągając słowo "Pray". Dopiero po tej krótkiej interakcji z publicznością Kaminski oficjalnie zapowiedział występ Alicji Szemplińskiej.

 
Więcej o: