Zaskakujące wieści ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. To jeszcze nie koniec

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra spotkali się w sądzie na rozprawie rozwodowej. Jak informują media, to jeszcze nie koniec.
Zaskakujące ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. To jeszcze nie koniec
Fot. KAPIF.pl

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra byli jedną z najbardziej lubianych par polskiego show-biznesu. Doczekali się razem dwóch synów - Kosmy i Tymoteusza. Jakiś czas temu w mediach zaczęto spekulować, że pomiędzy małżonkami nie jest dobrze. Okazało się, że jest to prawda. 9 czerwca aktorzy spotkali się na sali sądowej. Nastroje były chłodne, choć po zakończeniu rozprawy Komarnicka i Klynstra zachowywali się przyjaźnie względem siebie. Jak ujawnia jeden z portali, do rozwodu jednak nie doszło, a sprawa jest odroczona.

Zobacz wideo Rusowicz poro?wnała rozwo?d do z?ałoby. Poruszaja?ce wyznanie

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra jeszcze poczekają na rozwód. Zaskakujące doniesienia

Gdy 9 czerwca aktorzy pojawili się w gmachu warszawskiego sądu, dało się wyczuć napięcie. "Aktor nie podszedł do byłej partnerki ani się z nią nie przywitał. (...) Napięta atmosfera na sądowym korytarzu utrzymywała się dłużej, niż początkowo zakładano, ponieważ rozprawa nie rozpoczęła się punktualnie. (...) Weszli na salę z blisko 20-minutowym opóźnieniem. Nawet wtedy nie doszło między nimi do żadnej interakcji" - relacjonował "Fakt". Po kilku godzinach spędzonych na sali sądowej Komarnicka i Klynstra całkowicie zmienili nastawienie. Trzymali się pod ręce i na koniec uściskali. Nie zdradzili jednak mediom, jaki był wynik rozprawy.

Portal Plejada uzyskał informację na ten temat od Joanny Adamowicz z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Jak się okazuje, para nie uzyskała rozwodu, a sprawa jest odroczona. Nie wiadomo, kiedy odbędzie się kolejna rozprawa. - Postępowanie w wymienionej sprawie przed tut. sądem nie zakończyło się, wczorajsza rozprawa została odroczona bez wyznaczenia kolejnego terminu - przekazała Adamowicz.

Emilia Komarnicka o wyzwaniach w związku. To był trudny moment 

Choć Komarnicka i Klynstra poznali się na planie "Na dobre i na złe", zaiskrzyło między nimi podczas wspólnego występu w spektaklu "Małe zbrodnie małżeńskie". Aktorka nie ukrywała, że choć wierzyła w łączące ich uczucie, moment wspólnego zamieszkania bardzo ją przytłoczył. - Nigdy nie miałam wątpliwości co do uczucia, które nas łączy, ale życie pod wspólnym dachem okazało się trudniejsze, niż myślałam. Był nawet taki moment, gdy powiedziałam: "Dłużej tego nie wytrzymam" - przyznała w jednym z wywiadów. 

Więcej o: