W 593. odcinku "Milionerów" grę kontynuował pan Bogdan Wójcik z Gdyni. W poniedziałek wieczorem uczestnik wygrał 20 tysięcy złotych. Udało mu się też zachować wszystkie koła ratunkowe. Problemy pojawiły się dopiero przy pytaniu za 125 tysięcy. Dotyczyło ono etymologii.
A. lesisty pagórek
B. odpowiednik dzisiejszej cholery
C. próżny grób
D. nocnik
Pan Bogdan nie znał prawidłowej odpowiedzi. Uczestnik postanowił skorzystać z koła ratunkowego "pół na pół". Po odrzuceniu dwóch błędnych wariantów nadal nie był jednak przekonany. Mężczyzna zadzwonił więc do przyjaciela, który niewiele pomógł. Ostatecznie gracz zdecydował się podjąć ryzyko i zaznaczył opcję C., która okazała się właściwa.
W 540. odcinku "Milionerów" pytanie o niedźwiedzia himalajskiego zaskoczyło pana Łukasza. Uczestnik zaufał intuicji i zaryzykował. Niestety jego przypuszczenia okazały się błędne i opuścił studio z tysiącem złotych.
Z kolei w odcinku 539. pan Michał mierzył się z pytaniem o staropolską miarę tkanin. Mężczyzna grał o 75 tysięcy złotych, nie miał więc nic do stracenia. Uczestnik odpowiedział jednak błędnie i zakończył grę.
W odcinku 536. pani Gabriela poległa na pytaniu z dziedziny literatury. Uczestniczka widocznie nie czytała "Miłości w czasach zarazy" i zaznaczyła błędną odpowiedź. Grę zakończyła z gwarantowanym tysiącem.
Aukcja Musiała na WOŚP z niespodziewanym finałem. Zszokowany aktor zabrał głos
Grafolożka wzięła pod lupę podpisy Nawrockich. Takie ma wnioski. "Silny kręgosłup wartości"
Internauci oburzeni wpisem Chorosińskiej o Owsiaku. "Milczenie jest złotem"
Już wiadomo, dlaczego Nawrocki nie wspiera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prawda wyszła na jaw
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Natalia Kukulska pokazała zdjęcie córki. 20-latka to kopia Anny Jantar
Rozenek szybko wyleciała ze śniadaniówki, o której marzyła. Hładki ma teorię. "Problem polegał na tym..."
Anna Lewandowska ma dość. Po 20 latach w końcu to powiedziała mężowi
Blanka Lipińska przełamuje tabu w kwestii bezdzietności. I dobrze. Szkoda tylko, że nie ma w tym grama empatii