Utrata ostatnich kół ratunkowych wcale nie spowodowała, że pan Robert był mniej skłonny do ryzyka w trakcie swojej dalszej gry w "Milionerach". Nie bez znaczenia był zapewne również fakt, iż uczestnik miał na koncie 40 tysięcy złotych i w przypadku udzielenia błędnej odpowiedzi nie tracił niczego, poza możliwością dalszej gry w programie.
Usłyszawszy pytanie, pan Robert postanowił żartobliwie podsumować sytuację, w której się znalazł.
Nie wiemy, ale jesteśmy po pytaniu za czterdzieści tysięcy - stwierdził ze śmiechem.
Nie tracąc czasu, uczestnik poprosił Huberta Urbańskiego o zaznaczenie odpowiedzi B "Placido Domingo". Prowadzący nie krył zaskoczenia tak nagłą decyzją.
To jest strzał? -zapytał.
Uczestnik nie kryjąc śmiechu, potwierdził.
Niestety okazało się, że nie była to prawidłowa odpowiedź. Aby wygrać 75 tysięcy złotych, uczestnik powinien był zaznaczyć wariant A "Maria Callas". Pan Robert opuścił więc studio "Milionerów" z gwarantowaną sumą 40 tysięcy złotych.
W 400. odcinku Hubert Urbański zapytał uczestnika o to, "Co warto zjeść w Wielkanoc, żeby zdrowie dopisywało i ogólnie się powodziło". W ruch poszły aż dwa koła ratunkowe.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Doda mówiła o braku podstaw do zabezpieczenia majątku. Jest komentarz rzecznika prokuratury
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Aleksandra Leo przekazała bardzo smutne wieści. Posłanka pożegnała bliską osobę
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Już wiadomo, kto weźmie w obroty Szmajkowskiego w "TzG"? To znany tancerz!
Mama Ginekolog ma metodę na nieposłuszeństwo synów. Mówi o "więzieniu dla dzieci"
Hajduk wściekła się na Dowbora po jego odejściu z "DDTVN"? "Dowbor, nicponiu..."