Szelągowska opowiedziała o druzgocącej diagnozie. "Okazało się, że mam guza piersi"

Dorota Szelągowska podzieliła się bardzo osobistym wyznaniem dotyczącym swojego zdrowia. Prezenterka opowiedziała o tym, jak kilka miesięcy temu w jej piersi wykryto guza.
Dorota Szelągowska
Fot. YouTube/TVN Style

Dorota Szelągowska chętnie dzieli się na swoim profilu osobistymi refleksjami, w których porusza m.in. kwestie samoakceptacji, zdrowia psychicznego czy kobiecej siły. Internauci doceniają jej szczerość i autentyczność. W jej nagraniach wiele osób znajduje słowa wsparcia i motywację. Ostatnio prezenterka podzieliła się osobistym wyznaniem na łamach "Wysokich Obcasów". Okazuje się, że niedawno w jej piersi wykryto niepokojącą zmianę. 

Zobacz wideo Szelągowska podziwiała syna u boku Kożuchowskiej. Tak patrzy na jego karierę Wybierz serwis wybierz serwis

Dorota Szelągowska opowiedziała o diagnozie. "Coś tak małego może człowieka zabić" 

Ze wspomnień prezenterki dowiedzieliśmy się, że przerażającą diagnozę usłyszała 23 lutego. "Okazało się, że mam guza w piersi" - napisała. Guz nie był w żadnym stopniu wyczuwalny. "Jest po prostu ciemną plamą w kształcie dwóch delfinów albo osła" - zwracała uwagę we fragmencie spisanym 24 lutego . Szelągowska była tym bardziej zaskoczona, że regularnie chodziła na badania i żadne z nich niczego wcześniej nie wykazały. Zmiana miała 12 milimetrów i bardzo szybko urosła. Prezenterka trafiła pod opiekę świetnej onkolożki, która zleciła jej dalsze badania. 9 marca poddała się biopsji. "Wieczorami, leżąc w łóżku, starałam się wzbudzić w sobie dużo miłości do własnych piersi. A to wcale nie jest łatwe, jak masz świadomość, że w środku może być… No właśnie, nadal nie dociera do mnie, że coś tak małego może człowieka zabić" - wspominała. 

Zmiana na szczęście okazała się łagodna. "Rodzę się na nowo. I mam nieznośną świadomość, że zapomnę o tej uldze, tym świecie i większości przemyśleń, bo nie da się żyć na zapas, ale przede wszystkim o tym, że to tylko chwilowe. To chwilowe, że człowiek nie ma raka i że go to nie dotyczy. Popatrzcie na statystyki" - pisała. 

Diagnoza wstrząsnęła bliskimi Doroty Szelągowskiej 

W tych samych wspomnieniach prezenterka zdradziła, jak na wieści o zmianie zareagowali jej bliscy. "Mam też wrażenie, że bliscy martwią się bardziej niż ja. Pocieszam ich więc, żartuję, bagatelizuję. Rozpatrywanie najgorszych scenariuszy sprawia, że każdą tragedię przeżywamy dwa razy. Zupełnie niepotrzebnie. Martwienie się na zapas jest naprawdę durne" - zwracała uwagę. Gdy przyszły wyniki biopsji od razu obdzwoniła wszystkich, którzy o niej wiedzieli. Spisane wspomnienia Szelągowskiej znajdziecie TUTAJ

Więcej o: