"Projekt Lady" ma przygotować uczestniczki do bycia "Lady" w XXI wieku. Dziś jednak kobieta, aby móc być damą, musi sama zadbać o swoją niezależność, a więc musi pracować. Nie dla wszystkich uczestniczek programu jednak hasło "praca" oznaczało to samo. Jak duży jest rozstrzał pomiędzy kompetencjami dziewczyn i ich poziomem gotowości do pracy, pokazały rozmowy kwalifikacyjne.
Najpierw uczestniczki odbyły próbne rozmowy z mentorkami.Te poprawiały wszystko. Każdy szczegół miał znaczenie: ton głosu, sposób siedzenie na krześle, to jak się zamknęło drzwi. Kto, pilnie słuchał, mógł się potem poczuć pewnie na rozmowie z prawdziwą rekruterką. Uczestniczki wieczorem pojechały bowiem do Warszawy, gdzie umówiono je z osobą zajmującą się rekrutacją pracowników w dużej międzynarodowej firmie.
Mimo że dziewczyny przekraczały próg pokoju z podniesionymi głowami, to nierzadko wychodziły z płaczem. Najgorzej zniosła rozmowę Roksana, którą zapytano, czy miała kontakt z narkotykami. Ta, choć w trakcie spotkania zachowała zimną krew, potem wybuchnęła, złoszcząc się, że "znów dostała łatkę ćpunki" (czego nikt nie sugerował).
Nauczycielki postanowiły jednak nagrodzić Roksanę za to, że nie zrugała rekruterki i przydzieliły ją na - ich zdaniem - najlepszy staż. Miała razem z Agatą spróbować swoich sił w jednej z największej agencji nieruchomości w Polsce.
Czuję się jak w jakimś metrze, jadąc do pracy. Codziennie punt 8 do pracy, te same kanapeczki... - mówiła w busie podekscytowana Agata.
Roksany jednak nie opuściło podenerwowanie dnia poprzedniego i nie podzielała zachwytów koleżanki, która zdawała się być podekscytowana absolutnie wszystkim.
Korporacja mnie satysfakcjonuje, bo lubię się elegancko ubierać. O, jak to fajnie brzmi: "Gdzie pracujesz?". "Jestem agentem nieruchomości." - snuła plany Agata.
Podczas gdy Agata rozmawiając z pierwszymi klientami, czuła się jak ryba w wodzie ("ma bajerkę" - jak to sama określiła) to zachowanie Roksany można porównać raczej do kota, którego ktoś do wody chce wrzucić. Też miała zadzwonić do potencjalnego klienta, jednak gdy tylko usłyszała w słuchawce, że ten nie pała miłością do agencji nieruchomości, obraziła się i zaczęła krzyczeć na przełożonych oraz Agatę, która starała się jej pomóc.
Nie podoba mi się praca w tej firmie! Normalnie pracuje się tam, gdzie się praca podoba. A mi się nie podoba, jak jej się podoba to niech sobie pracuje! - krzyczała rozzłoszczona Roksana.
Staże pozostałych dziewczyn przebiegały w zdecydowanie lepszej atmosferze. Choć Angelika bardzo przeżyła niespodziankę, którą zafundował jej potencjalny pracodawca. Dziewczyna w CV pochwaliła się znajomością hiszpańskiego. Na jakim jest ona poziomie, postanowiono sprawdzić w naturalnej konwersacji. Test wypadł na 4+, jednak Angelika zaraz po rozmowie i tak wybiegła do łazienki, gdzie przez kilka minut płakała i nie mogła się uspokoić.
Marta i Patrycja dostały natomiast staż w firmie kosmetycznej. Tego dnia miały pomagać przy organizacji stoiska marki na konferencji. Wiązało się to głównie z pracą fizyczną. Wojskowa dyscyplina Marty świetnie się tu sprawdziła. Gorzej było natomiast, gdy szefowa poprosiła ją o zrobienie tabelki w jakimkolwiek programie.
Jeśli chodzi o prace umysłowe, to miałam ich bardzo mało. Nie jest to k*rwa nic ciężkiego, ale zabrakło mi czasu - mówiła ganiąc samą siebie.
Umiejętnością zrobienia tabelki zapunktowała Patrycja. Szefowa zaproponowała jej nawet prawdziwy staż po zakończeniu "Projektu Lady". O prawdziwej pracy zamarzyła też Agata, która zapowiedziała złożyć CV do agencji, w której pracowała. Podekscytowanie dziewczyny zdawało się jeszcze bardziej działać na nerwy Roksanie.
Podczas kolacji dziewczyny dzieliły się wrażeniami z Małgorzatą Rozenek. Agata nie zgodziła się w jednej kwestii z Roksaną i rozpętało się małe piekiełko.
Na tym polega dorosłe życie, że nie zawsze robisz to, co chcesz, ale dajesz z siebie maksimum - mówiła do Roksany Rozenek.
Jak dla mnie to jest gówniarzeria - podsumowała Roksanę Agata. - Cały dzień byłam dla niej wsparciem, nie zwracałam uwagi na jej fochy, a teraz? Ja już nie mam siły.
Nie podobało mi się! To jest praca dla ludzi po studiach, a ja jeszcze 3. gimnazjum robię! - żaliła się Roksana. - Nie jestem do tego stworzona.
Zachowanie Roksany nie mieściło się w ramach "Projektu Lady". Dziewczynę następnego dnia odesłano do domu. Perły musiała oddać też Marta, która zdaniem nauczycielek źle znosiła krytykę i "była dla dziewcząt jak matka, a to była rola mentorek". Przyszły tydzień to okres warunkowy także dla Angeliki, bo "są pewne sytuacje, w których wymaga się zachowania osoby dorosłej, a nie dziecka". A z tym jeszcze sobie nie radzi.
ZI
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Szokujące maile Sarah Ferguson do Epsteina. Ujawniała szczegóły intymnego życia córki
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Wendzikowska zapytana o drożyznę w Polsce i samodzielne wychowanie dzieci. Ależ słowa
Kubacki wystąpił w "Dzień dobry TVN" i nagle stało się to. Jego córki zrobiły show
Nominowana Polka zachwyciła na imprezie przed Oscarami. Spójrzcie tylko na jej stylizację
Wojewódzki przebił Gessler. Trzycyfrowa cena za pączka. To nie żart
Tak mieszkają Boczarska i Banasiuk. Spójrzcie na pstrokaty sufit z czerwonymi łańcuchami