Mężczyźni od lat są oceniani, a pierwsze konkursy piękności z ich udziałem datuje się na początek XX wieku, gdy doszło do wyborów mistera w Danii. Dziś mamy do czynienia z Manhunt International, gdzie jury wybiera najprzystojniejszego mężczyznę. W Polsce również co roku organizowany jest konkurs na Mistera Polski, który swój początek miał w 1996 roku. To jednak nie jest wszystko. Magazyn "People" co roku wybiera "najseksowniejszym mężczyzną świata", co zawsze wzbudza zainteresowanie. W 2026 roku został nim Noah Wyle znany z serialu "The Pitt". Czy takie wybory nadal są nam potrzebne? Na pierwszy rzut oka to kolejne próżne wybory, które utrwalają w nas stereotyp "mężczyzny idealnego". Przyjrzałam się sprawie.
Magazyn "People" pod 1985 roku prowadzi wybór na "najseksowniejszego mężczyznę świata", a na liście zwycięzców znajdują się przede wszystkim największe gwiazdy kina. Dwukrotnie wyróżnieni zostali: Richard Gere, Brad Pitt,George Clooney oraz Johnny Depp - mężczyźni uznawani na kanonicznie przystojnych. Od początku magazyn honorował głośne nazwiska, które wpasowywały się w powszechnie uznawaną "atrakcyjność". Nie inaczej było w późniejszych latach, gdyż na liście znajdziemy: Davida Beckhama, Bradleya Coopera czy Matthew McConaugheya.
Należy jednak zauważyć, że wybór magazynu "People" nie jest zależny wyłącznie od wyglądu danego mężczyzny. Wpływ miała również popularność samego nazwiska, które w danym roku znajdowało się na językach. W 2004 roku Jude Law osiągnął szczyt swojej popularności - zagrał w aż sześciu filmach, a emocje wzbudzała również jego relacja ze Sienną Miller. W 2002 roku tytuł "najseksowniejszego" przypadł Benowi Affleckowi, a to właśnie wtedy jego twarz nie schodziła z okładek magazynów, a wszyscy oszaleli na punkcie jego związku z Jennifer Lopez. Kolejnym przykładem może być wyróżnienie dla Matta Damona w 2007 roku. Właśnie wtedy aktor zagrał w "Ultimatum Borne'a" czy "Ocean's 13", będąc na językach. Nie dajmy się jednak zwieść, gdyż osiągnięcia danych gwiazdorów to jedno, a ich kanoniczna atrakcyjność to drugie.
W ostatnich latach powyżej przedstawiony wzór się powtarza, a w tym roku nie było inaczej. Wyróżniony został Noah Wyle, który jest gwiazdą serialu "The Pitt" - zarówno serial, jak i sam aktor zostali nagrodzeni w tym roku nagrodą Emmy, a sama produkcja biła rekordy popularności. W zeszłym roku tytuł "najseksowniejszego" przypadł Jonathanowi Bailey'emu, który zagrał w głośnym "Wicked".
"People" swoimi wyborami daje nam jasny sygnał - nie tylko stawiają na wygląd, ale także na osiągnięcia. Jeśli faktycznie magazyn kieruje się takimi kryteriami, dlaczego nadal mamy do czynienia z "najseksowniejszym" mężczyzną? Czy na miarę naszych czasów nie można wymyślić czegoś mniej uprzedmiotawiającego? Oczywiście obrońcy powiedzą, że to tytuł który trwa od ponad 40 lat, więc w tym czasie wyrobił sobie już własną markę. Warto jednak doceniać czyjeś osiągnięcia w inny sposób, niż przez pryzmat jego wyglądu.
Od zawsze wybory miss stawiają na jedno - wygląd. W przypadku "najseksowniejszego mężczyzny świata" nazwa wskazuje na to samo, ale jednocześnie stara się docenić również osiągnięcia. Przeciętny odbiorca nie będzie jednak się zagłębiał w tę kwestię. Uzna, że dany mężczyzna został uznany za najbardziej seksownego i atrakcyjnego pod wzglęem aparycji i kropka. Nie będzie rozwodził się nad tym, dlaczego ktoś otrzymał to wyróżnienie.
Kolejny raz utwierdzimy się w przekonaniu, że ktoś został zauważony, bo jest przystojny. Czy to dziś gra warta świeczki? W dobie wszechobecnej i łatwo dostępnej medycyny estetycznej trudno o rzeczywisty obraz gwiazd, a to odbija się na nas - odbiorcach. Widzimy kogoś potencjalnie doskonałego, ale w świecie Hollywood rzadko znajdą się tacy, którzy nie zdecydowali się na upiększające zabiegi. Dziś wybierany jest "najseksowniejszy mężczyzna świata", ale uważam, że nazwa jest krzywdząca i sprawia, że wyróżnieni są postrzegani wyłącznie przez pryzmat wyglądu. W ten sposób utrwalamy w głowie stereotyp, z którym trudno walczyć.
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Nawrocki reklamuje podcast "bez zbędnych hamulców". Przesadził? "Na miłość boską, prezydent to nie influencer"
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
Tusk z dystansem reaguje na internetowe przeróbki. Ekspert mówi o "technicznym golu"
Afera wokół decyzji jury "Tańca z gwiazdami". Maserak: Dostajemy przykaz od produkcji...
Kazik skomentował zachowanie Filipa i Bianki Chajzerów. "To jest prostytucja przecież"
Rusin grzmi na ceny w Polsce. Zwróciła uwagę na jedno
Burza po publikacji na profilu Halle Berry. "Jest prowadzone dochodzenie"