8 czerwca odbyło się posiedzenie obrad Kapituły Orderu Orła Białego, a członkowie przedstawili Karolowi Nawrockiemu swoją opinię. 19 czerwca prezydent ogłosił, że podjął decyzję, by odebrać Wołodymyrowi Zełenskiemu najstarsze i najwyższe polskie odznaczenie państwowe. By decyzja weszła w życie, potrzebna jest kontrasygnata premiera. W związku z decyzją na profilu w mediach społecznościowych - zarówno na Instagramie, jak i na X - głowy państwa pojawiło się krótkie oświadczenie wyjaśniające sprawę. Na prośbę Plotka fragment przemówienia przeanalizowała mentorka marki osobistej Dorota Anna Wróblewska. To nam powiedziała.
Na Instagramie Karola Nawrockiego możemy zobaczyć krótkie oświadczenie, odnoszące się do jego decyzji (obszerniejsze pojawiło się w serwisie X na profilu Kancelarii Prezydenckiej). - Szanowni państwo. Nie możemy zapomnieć o naszej historii. Nie możemy porzucić naszej pamięci. Nie możemy oddać godności naszych ofiar. Tak rozumiemy obowiązek wobec tych, którzy nie mogą już mówić własnym głosem. Tak rozumiemy znaczenie Orderu Orła Białego. Polska żyje, gdy naród pamięta. Niech żyje Polska! - przekazał prezydent na nagraniu, które pojawiło się na jego oficjalnych profilach.
Co o fragmencie jego przemówienia, które prezydent postanowił udostępnić w swoich mediach społecznościowych, sądzi ekspertka? - Prezydent Rzeczpospolitej cieszący się, że odebrał komuś Order Orła Białego - tak można skwitować nagranie krótkiego przemówienia Karola Nawrockiego, które można zobaczyć na jego profilu. Mimika Karola Nawrockiego pokazuje kilka emocji. Na pierwszy plan wybija się radość, widać frajdę z podjętej decyzji. Trochę na zasadzie "ot, zrobiłem psikusa i co mi zrobicie?", bo wiadomo, że od podjęcia tej decyzji prezydent był odwodzony - zwróciła uwagę Dorota Anna Wróblewska.
Mentorka marki podkreśliła, że polityk stara się jednak utrzymać mimikę w ryzach. Chce zaznaczyć powagę sytuacji. - Oczywiście, ta radość jest nieco maskowana przez poważny ton przemówienia oraz wysiłek utrzymywania mimiki w ryzach, by za bardzo tej frajdy po sobie nie pokazywać. Ale ona i tak się przebija. Widać ją nawet pomimo kilkukrotnego surowego zmarszczenia brwi, które może wysyłać sygnał "bądźmy poważni, mówimy o poważnych sprawach wagi państwowej", ale momentami może być też objawem faktycznego gniewu lub różnych negatywnych emocji wewnętrznych - tłumaczyła ekspertka. - Marszczymy brwi w charakterystyczny sposób zawsze wtedy, gdy odczuwamy gniew. U Karola Nawrockiego to uczucie jest często widoczne w przemówieniach i wypowiedziach publicznych - dodała.
Dorota Anna Wróblewska uważa, że w opublikowanym na Instagramie Nawrockiego fragmencie przemówienia prezydent nie wypadł wiarygodnie. - Prezydent nie wypada w tym nagraniu wiarygodnie ani w słowie, ani w postawie i zachowaniu - powiedziała nam mentorka wizerunku. Z czego to wynika? To zauważyła specjalistka, analizując krótki fragment, który prezydent postanowił rozpowszechnić i który dotarł do wszystkich obserwujących jego sociale: "Wiarygodność buduje się spójnością całości przekazu, tutaj jej zabrakło. Pozorna powaga wystąpienia kontra mimika zdradzająca intencje inne niż komunikowane słownie. Jest tu duży rozjazd tego, co widać i tego, co jest ukryte".
To nie pierwsze wystąpienie Karola Nawrockiego, w którym widać duży brak spójności i konsekwencji pomiędzy tym, co komunikuje słownie, a co widać w jego emocjach, mimice i postawie. Tak się dzieje z reguły, gdy człowiek ma coś do ukrycia, nie chce się zdradzić z czymś, co naprawdę myśli i czuje
- skwitowała ekspertka.
Nawrocka zadała szyku w Manili. Stylistka ma jedno "ale". "Powinna dostać mały przycisk ciszej"
Chajzer nagle wspomniał o teściowej. Chciał, żeby Bianka podziękowała za to mamie
Nagranie z synem Toma Hanksa obiegło sieć. Tak potraktował inną gwiazdę
Nie żyje uczestnik "MasterChefa". Mariusz Komenda miał 44 lata
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Monika Pikuła zmaga się z nowotworem piersi. Mówi, co teraz ją czeka i wspomina o "czerwonej chemii"
Książulo oceniał lokale. Teraz ich właściciele komentują aferę z jego pizzą. "Wizerunek na pewno trochę ucierpiał"
Afera wokół pizzy Książula. Blanka Lipińska nie wytrzymała
Torbicka w "ryzykownych prześwitach", Woźniak-Starak w "eleganckim worku na śmieci"