63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu odbędzie się w tym roku w dniach 4-7 czerwca i potrwa cztery dni. Tradycyjnie festiwal rozpocznie się koncertem "Debiuty", czyli konkursem dla młodych, początkujących artystów, a następnego dnia odbędzie się koncert "Premiery", podczas którego publiczność usłyszy nowe utwory znanych już wykonawców. Dowiedzieliśmy się, kto zaprezentuje swoje piosenki.
Zgłoszenia do obu konkursów można było przesyłać do 3 kwietnia 2026 roku drogą elektroniczną, a uczestnicy musieli spełniać określone warunki: utwory musiały być oryginalne, w języku polskim, niewykonywane wcześniej publicznie (do czerwca 2025 roku) i nie przekraczać określonej długości (3:30 min dla "Debiutów" i trzy min dla "Premier"). W "Premierach" selekcję utworów przeprowadziła Rada Artystyczna, a o zwycięzcach zdecyduje zarówno jury, jak i publiczność.
17 kwietnia informator Plotka przekazał nam, że w tym roku na koncercie "Premier" wystąpią Darya i Sebastian Fabijański z utworem "Nieidealna", a oprócz nich usłyszymy także Kamila Bednarka, Andrzeja Krzywego i Patrycję Markowską z piosenką "Fale". Co ciekawe, w Opolu pojawi się także Michał Wiśniewski, który zaśpiewa utwór "Do moich dzieci".
Po godzinie 17 w mediach społecznościowych Telewizji Polskiej pojawiła się przy tym pełna lista artystów. Podczas "Premier" usłyszymy więc również Krzysztofa Iwaneczko, zespół Poparzeni Kawą Trzy, Sargisa, Macieja Skibę, Kubę Szmajkowskiego, Vix.n oraz Jaśka Piwowarczyka.
W 2025 roku jednym z wykonawców podczas Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu był Filip Lato. W rozmowie z Plotkiem opowiedział wówczas o mniej medialnej stronie wydarzenia, czyli opolskich "afterach". - Tutaj po prostu chce się być, warto tu być. Można tutaj wystąpić dla fantastycznej publiczności, na wyjątkowej scenie, w wyjątkowych koncertach, ze wspaniałą orkiestrą na żywo. Jest to wyjątkowy festiwal, bo czuje się go w całym mieście - stwierdził.
Wokalista opisał też tradycję spotkań po koncertach w kultowym miejscu zwanym Starka, blisko sceny festiwalowej. - Muszę przyznać, że jest tam niepowtarzalna atmosfera. Jest tam jakoś wyjątkowo - wyznał. Na tym jednak nie koniec. Zapytany o finansowanie tych spotkań przez TVP, stanowczo zaprzeczył. - Absolutnie nie. To jest taki zwyczaj, że tam się chodzi, każdy się tam pojawia i baluje tak, jak chce - podsumował.
Awantury ciąg dalszy. Posłanka nieudolnie tłumaczy się ze zdjęcia z martwymi rybami. Biejat nie miała litości
Weronika Rosati: Moje życie osobiste się rozpadało, musiałam znosić ból i traumy. Najstraszniejszy moment
Tym zdjęciem posłanka wywołała burzę. Gozdyra: Jak bardzo trzeba nie mieć stylu/empatii
Schudł 30 kg i zdradził, jak to zrobił. Sekret Wojciecha Manna zaskakuje prostotą
Rok temu przyłapali ich na koncercie Coldplay. Wiadomo, jak teraz wygląda ich życie
Polsat zapowiada kolejne zmiany. Najpierw usunęli "Interwencję", a teraz znika kolejny program
Mają tam dom Chincz i Żukowska. Chciałaby tam zamieszkać także Świątek. "Wielu Polaków szybko czuje się jak u siebie"
Miało być wielkie widowisko na miarę Super Bowl, a wyszło jak zawsze. Miałam ciary żenady podczas Halftime Show
Po wygranej z Argentyną Pablo Gavi opublikował zdjęcie w sieci. A tam... Anna Dąbrowska