Tylko u nas

Dlaczego sprawa rozwodowa Opozdy i Królikowskiego trwa tak długo? Prawniczka wyjaśnia powody

Joanna Opozda i Antek Królikowski od czterech lat się rozwodzą. 17 kwietnia pojawili się w sądzie na rozprawie, która trwała sześć godzin. Zapytaliśmy prawniczkę o to, czy to standardowa procedura. Dlaczego ich rozstanie ciągnie się od tak długiego czasu?
Dlaczego sprawa rozwodowa Opozdy i Królikowskiego trwa tak długo? Prawniczka wyjaśnia powody
Fot. KAPIF.pl

Joanna OpozdaAntek Królikowski stanowili parę, która wzbudzała medialne zainteresowanie. Ich ślub w 2021 roku był szeroko komentowany, podobnie jak rozstanie, które nastąpiło na krótko przed narodzinami syna. Rozwód tej dwójki ciągnie się już od lat. 17 kwietnia Opozda i Królikowski stawili się na sześciogodzinną rozprawę rozwodową. Już wiadomo jak się zakończyła: Koniec rozprawy Opozdy i Królikowskiego. O tym zdecydował sąd. Z czego wynika tak długi proces? Dlaczego ich rozprawa trwała tyle godzin? O tym opowiedziała nam prawniczka, Oliwia Pięta znana w sieci jako borntoargue.

Zobacz wideo Doda o kolejnym rozwodzie Wiśniewskiego. Wspomniała o scenicznym alter ego

Joanna Opozda i Antek Królikowski rozwodzą się od lat. Z czego to wynika?

Joanna Opozda na początku 2022 roku, tuż po narodzinach syna, złożyła pozew o rozwód. Do dziś jednak jest formalnie żoną Antka Królikowskiego. - Postępowanie rozwodowe może wydawać się bardzo długie, ale w praktyce nie jest to sytuacja wyjątkowa. Wszystko zależy od stopnia konfliktu między stronami i liczby spornych kwestii, które sąd musi rozstrzygnąć - wyjaśnia Plotkowi prawniczka. - Najdłużej trwają sprawy z orzekaniem o winie, w których strony przedstawiają liczne dowody, powołują świadków i wzajemnie kwestionują swoje stanowiska. Każdy świadek to często osobna rozprawa, a przerwy między terminami wynoszą zwykle kilka miesięcy - przekazała. 

Na dodatek sprawę wydłuża kwestia ustaleń co do małoletnich dzieci - a przypominamy, że aktorzy doczekali się razem syna. - W takich sytuacjach sąd musi rozstrzygnąć kwestie władzy rodzicielskiej, kontaktów i alimentów, kierując się przede wszystkim dobrem dziecka. Kluczowym czynnikiem wydłużającym sprawę jest również skierowanie jej do Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZZS). Takie badanie psychologiczno-pedagogiczne przeprowadza się wtedy, gdy między rodzicami istnieje spór co do opieki nad dzieckiem. Na samą opinię czeka się często kilka miesięcy, a czasem nawet ponad pół roku, co realnie wydłuża całe postępowanie - mówi prawniczka. 

Oliwia Pięta zauważa również, że postępowanie wydłużają też kwestie formalne. - Nie można zapominać o czynnikach formalnych - takich jak apelacje, zażalenia czy konieczność uzupełniania materiału dowodowego - oraz o obciążeniu sądów, szczególnie w dużych miastach. Dlatego sprawa rozwodowa może zakończyć się na jednej rozprawie, ale równie dobrze może trwać kilka lat - zwłaszcza, gdy jest konfliktowa i wielowątkowa - wyjaśnia ekspertka. 

Joanna Opozda i Antek Królikowski stawili się na rozprawie rozwodowej. Dlaczego trwała sześć godzin?

Opozda i Królikowski 17 kwietnia przybyli do warszawskiego Sądu Okręgowego, gdzie odbyła się ich rozprawa rozwodowa, która zaplanowana była na aż sześć godzin. W rozmowie z Plotkiem sprawę wyjaśniła prawniczka. - To, że rozprawa rozwodowa została zaplanowana nawet na kilka godzin, samo w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym. W sprawach rozwodowych sąd nie ogranicza się wyłącznie do formalnego rozwiązania małżeństwa, ale musi zbadać, czy rzeczywiście doszło do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, co wynika z art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - tłumaczy nam ekspertka.

Zwróciła również uwagę na kwestię udowodnienia winy przed sądem. - Jeżeli w sprawie pojawia się kwestia winy, sąd co do zasady powinien również ustalić, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, o czym stanowi art. 57 § 1 KRO. Na zgodne żądanie stron sąd może zaniechać orzekania o winie, ale jeśli takiej zgody nie ma, postępowanie z reguły staje się bardziej czasochłonne - dowiadujemy się.

Oliwia Pięta podkreśla, że podczas rozprawy rozstrzyga się różne kwestie - a nie tylko tę o rozstaniu małżonków. - Sama sprawa rozwodowa często obejmuje znacznie więcej niż tylko pytanie, czy strony chcą się rozstać. Im więcej kwestii spornych, tym dłuższa może być rozprawa - przekazała nam. 

Długość rozprawy zależy więc przede wszystkim od stopnia konfliktu między stronami, liczby zgłoszonych dowodów, konieczności przesłuchania stron i świadków oraz tego, czy sąd musi badać dodatkowe okoliczności dotyczące dzieci albo winy za rozpad małżeństwa

- wyjawiła. - Z tego powodu kilkugodzinna rozprawa rozwodowa jest jak najbardziej możliwa i mieści się w praktyce sądowej, zwłaszcza w sprawach medialnych, bardziej złożonych lub emocjonalnych - dowiadujemy się od prawniczki. - Pod względem proceduralnym nie ma tu nic "nienormalnego" - to raczej sygnał, że sąd chce szczegółowo wyjaśnić wszystkie istotne okoliczności sprawy - podkreśliła. 

Więcej o: