28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły atak na Iran, co doprowadziło do gwałtownej eskalacji napięć w regionie Bliskiego Wschodu. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku Izraela oraz obszarów, na których znajdują się bazy wojskowe USA, m.in. w Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jordanię. Sytuację z Ammanu relacjonuje na Instagramie syn Beaty Tadli. W rozmowie z nami Jan Kietliński przekazał, że noc z 2 na 3 marca była bardzo spokojna. - Wieczorem widzieliśmy tylko jakieś manewry jordańskiego lotnictwa - mówi nam Jan Kietliński.
2 marca lokalne władze poinformowały, że w godzinach 18-9 przestrzeń powietrzna nad Jordanią będzie zamykana codziennie aż do odwołania. Jan Kietliński w rozmowie z nami przekazał, jak faktycznie wygląda sytuacja. - Lokalne linie lotnicze zrezygnowały z lotów po 18 i korzystają z okna 9-18, ale też zdarza się, że samoloty jednak nie startują - przekazał.
Mężczyzna poinformował również, że władze zwróciły się do mieszkańców okolic amerykańskiej ambasady w stolicy Jordanii. - Wydano ostrzeżenie dla mieszkańców okolic ambasady USA, najbogatszej dzielnicy Ammanu. Zamknięto też ulice wokół placówki. Poza tym jest piękna pogoda i do tej pory nie było syren - zaznaczył Kietliński.
Jan Kietliński dzień wcześniej w rozmowie z nami przekazał, że jak na razie nie ma możliwości powrotu do Polski. - Mój lot został odwołany. Nie latają tu żadni europejscy przewoźnicy. Jedyną szansą jest wyprawa do Egiptu lub zakup drogich biletów liniami Royal Jordanian, które korzystają z okien czasowych i przy "zielonym świetle" wykonują loty do Europy i nie tylko - powiedział nam syn dziennikarki.
Jan Kietliński mówił nam również, co działo się w stolicy Jordanii w dniu wybuchu konfliktu 28 lutego. - Pierwszego dnia wojny byłem w lokalnej galerii sztuki na premierze nowej kolekcji rękodzieła mojego kolegi. Wyły syreny, a my piliśmy herbatę i słuchaliśmy muzyki. Wieczorem widziałem pierwsze pociski Iranu, które były zestrzeliwane w okolicy Ammanu. W mieście, jak i w okolicy spadły odłamki, ale nie wyrządziły szczególnych szkód - relacjonował.
- Od tamtej pory syreny wyją cyklicznie - głównie w nocy i rano. (...) Natomiast służby robią wszystko, żebyśmy w mieście czuli się bezpiecznie. Mają setki hektarów pustyni, nad którą starają się wykonywać takie manewry - dodał syn Beaty Tadli.
"Banksy zdemaskowany". Pojawiły się informacje o jego ślubie. Nie zgadniecie, gdzie go wziął
Nietypowe zachowanie Karola Nawrockiego w USA. Tyle wystarczyło, by nadeszła pomoc
"Taniec z gwiazdami". Kto odpadł w piątym odcinku?
Agata Młynarska o karierze Anny Popek. Posłużyła się wymownym cytatem
Filmowy James Bond dorobił się fortuny. Nie zamierza zostawiać jej swoim dzieciom
"The Voice Kids". Myśleli, że usłyszą hit Jacksona. To, co zrobił dziewięciolatek, wprawiło jurorów w osłupienie. "Nie wierzę"
Marta Nawrocka w wiosennym różu. Stylista wyznał, co mogło być lepiej
Ewa Kasprzyk zażartowała z wagi Iwony Pavlović. Doczekała się odpowiedzi
Tego w "The Traitors" jeszcze nie było. "Wsadził nas na minę"