Tylko u nas

Joanna Senyszyn o stylu Nawrockiej: I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Joanna Senyszyn była gościnią szóstego odcinka podcastu "Galaktyka Plotek". W rozmowie z Marcinem Wolniakiem bez ogródek wypowiedziała się na temat stylu Marty Nawrockiej. Padły zaskakujące słowa.
Joanna Senyszyn, Marta Nawrocka
Fot. 'Galaktyka Plotek'/screenshot, KAPiF.pl

W nowym odcinku podcastu "Galaktyka Plotek" z Marcinem Wolniakiem miała okazję porozmawiać Joanna Senyszyn. W pewnym momencie polityczka została zapytana o styl Marty Nawrockiej, który zmienił się nieco po objęciu funkcji pierwszej damy. Jak wiadomo, teraz za wizerunek żony prezydenta odpowiada sztab wykwalifikowanych stylistów. Senyszyn nie ma wątpliwości, że spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność. Jak ocenia ich starania? 

Zobacz wideo Senyszyn ostro podsumowała styl Nawrockiej

Joanna Senyszyn wprost o stylu Marty Nawrockiej: Dobrze, że ktoś się tym zajmuje

Joanna Senyszyn nigdy nie korzystała z pomocy stylistów. Swój charakterystyczny wizerunek stworzyła sama. Okazuje się, że z modą miała do czynienia od małego dziecka. Wiele nauczyła ją mama. - Można powiedzieć, że modę wyssałam z mlekiem matki. Moja mama miała pracownię krawiecką, potem wypożyczalnie sukien. Ja w tym właściwie od dziecka siedziałam, pracowałam tam, nauczyłam się szyć, dobierałam klientkom sukienki, mama robiła pierwsze w Polsce rewie mody. Także ja kocham modę i uważam, że należy się do niej stosować - mówiła. Następnie wypowiedziała się na temat stylistów Nawrockiej. - Jeżeli chodzi o stylistów, no to, jak to mówią: "I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu". Było takie powiedzonko. Także są takie starania. Oczywiście, że żona prezydenta powinna prezentować urząd, w związku z tym dobrze, że ktoś się tym zajmuje - skwitowała.

Joanna Senyszyn o modowych inspiracjach. Zdradziła, czego nauczyła ją mama 

Korale Senyszyn i intensywna czerwień w 2025 roku zwróciły uwagę wielu wyborców. Charakterystyczna biżuteria stała się jej znakiem rozpoznawczym. W tej samej rozmowie z Marcinem Wolniakiem polityczka przyznała, że raczej nie ma nikogo, kim by się inspirowała. Zakupy robi sama i zawsze kupuje to, co jej się podoba. - Jeżeli coś mi się podoba, to kupuję to, ale dopóki nie dobiorę, no powiedzmy, spodni do marynarki, bluzki, jakichś dodatków, to nie ubieram, dlatego że to moja mama zawsze tak mówiła, że trzeba unikać takiego ubrania w stylu "ubrała, co miała" - żartowała. 

Całą rozmowę z Joanną Senyszyn znajdziecie poniżej:

 
Więcej o: